O linii kolejowej na wrocławskie lotnisko słyszymy od lat. Teraz urzędnicy mówią, że planują w przyszłości takie połączenie, wpisując je w zakres funkcjonowania kolei aglomeracyjnej. - Jednak wybór optymalnego wariantu jego realizacji oraz termin uruchomienia zależny jest od przyszłej dynamiki rozwoju ruchu lotniczego - zastrzega członek zarządu Dolnego Śląska.
W urzędzie marszałkowskim tłumaczą, że decyzja o stworzeniu połączenia kolejowego w przypadku wrocławskiego lotniska musi być powiązana z włączeniem go nie tylko w miejski, ale i regionalny system transportu publicznego - tak, aby podnieść efektywność ekonomiczną tego połączenia.
- Przykłady z innych polskich miast wskazują bowiem, że często budowa „lotniskowych” linii kolejowych znacznie wyprzedza realne potrzeby. Przykładem niewykorzystania infrastruktury w tym zakresie jest port lotniczy Okęcie w Warszawie, posiadający dedykowaną linię kolejową, która jednak przewozi niewielki odsetek pasażerów lotniska - wyjaśnia Jerzy Michalak, członek zarządu województwa dolnośląskiego.
Połączenie z lotniskiem jako część kolei aglomeracyjnej
Wrocławski port lotniczy ma charakter regionalny, dlatego połączenie kolejowe z lotniskiem powinno - zdaniem urzędników - służyć ruchowi aglomeracyjnemu i regionalnemu.
- Trzeba pamiętać, że w przypadku wysokobudżetowych inwestycji, jakimi jest budowa nowych linii kolejowych, konieczna jest dokładna analiza potrzeb transportowych i ich realizacja w sposób najbardziej efektywny - zaznacza Michalak.
Zdaniem urzędników, wybór środka transportu zbiorowego, obsługującego każdy duży port lotniczy, determinują przede wszystkim liczba pasażerów odprawianych w danym porcie oraz uwarunkowania lokalne.
- Biorąc pod uwagę stale rosnącą rangę portu wrocławskiego planujemy w przyszłości połączenie terminala za pomocą transportu kolejowego, wpisując go w zakres funkcjonowania projektu kolei aglomeracyjnej, jednak wybór optymalnego wariantu jego realizacji oraz termin uruchomienia zależny jest od przyszłej dynamiki rozwoju ruchu lotniczego - podkreśla Jerzy Michalak.
W urzędzie marszałkowskim przyznają, że ze względu na koszty realizacji tego przedsięwzięcia, niezbędne jest ujęcie go w inwestycjach finansowanych ze źródeł centralnych, czyli budżetu Państwa oraz środków unijnych.
Tymczasem kolejarze nie rozważają póki co powrotu do tematu poprowadzenia linii kolejowej na lotnisko.
- Nie mamy obecnie takich planów i nie ma ich w Regionalnym Programie Operacyjnym - wyjaśnia Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK.
O kolei na lotnisko słyszymy od lat
O planach budowy linii kolejowej na lotnisko mówi się we Wrocławiu już od dawna.
- Była to jedna z inwestycji planowanych na potrzeby Euro 2012 we Wrocławiu, która miała ułatwić turystom podróż z odległego lotniska na nowy wrocławski stadion i do centrum miasta - mówił dwa lata temu w wywiadzie dla naszego portalu Marek Łapiński, poseł PO i były marszałek naszego województwa.
W 2010 roku PKP zrezygnowała jednak z unijnej dotacji na budowę torów kolejowych z okolic ul. Kosmonautów do portu lotniczego.
Inna rozważana kilka la temu koncepcja zakładała wykorzystanie układu bocznicy kolejowej łączącej byłe wojskowe tereny lotniska ze stacją Wrocław Zachodni.
Ogłoszono nawet przetarg na studium wykonalności tego przedsięwzięcia, ale i ten wariant z czasem upadł, bo samorząd województwa nie porozumiał się z władzami Wrocławia, kto jest odpowiedzialny za realizację tej inwestycji.
Pomysł budowy linii kolejowej na lotnisko wrócił w zmienionej formie dwa lata temu, jako jedna z inwestycji planowanych przez zawiązaną wówczas przez Rafała Dutkiewicza i Platformę Obywatelską koalicję w sejmiku województwa.
Przedstawiona wtedy koncepcja dotyczyła skomunikowania portu lotniczego podziemnym tunelem z liniami kolejowymi nr 274 (Wrocław – Wałbrzych – Jelenia Góra) oraz 275 (Wrocław – Legnica).
W ramach inwestycji obok lotniska musiałoby powstać około 10 kilometrów zelektryfikowanego torowiska, dworzec pod terminalem i kilkusetmetrowy tunel pod pasem startowym. Koszt całego przedsięwzięcia szacowano na około pół miliarda złotych.
T0 wciąż - jak słyszymy w urzędzie marszałkowskim - najbardziej perspektywiczna koncepcja, jednak bardzo kosztowna i niemożliwa do zrealizowania bez pomocy finansowej Państwa.
W 2015 roku Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu poddała natomiast analizie możliwość skomunikowania wrocławskiego lotniska istniejącą siecią kolejową w ujęciu regionalnym, czyli odchodząc od koncepcji budowy dedykowanego połączenia ściśle miejskiego.
- Na podstawie tych wytycznych powstało Studium Lokalizacji dla połączenia linii magistralnych 274 i 275. Jednak z uwagi na położenie odległe od głównego terminala i geometrię istniejącej bocznicy nie jest to wariant obecnie planowany do wykorzystania - tłumaczą urzędnicy.
W urzędzie marszałkowskim podkreślają, że niemniej jednak najbliższe lata – zgodnie z zapisami strategii rozwoju województwa - powinny zostać poświęcone na przygotowanie prac wstępnych niezbędnych do realizacji tego projektu kolejowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze