Miłośnicy zabytkowych aut, motocykli i rowerów zapraszają na zlot. Już w najbliższą niedzielę, na placu Solnym, każdy będzie mógł obejrzeć pojazdy, które już nie jeżdżą po naszych ulicach. Start o godzinie 13. Przy okazji będzie można wesprzeć remont Fredrusia, który zgłoszono do Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.
Zloty takie jak ten zaplanowany na 4 października przyciągają ludzi, którzy oddają serce na ratowanie zabytkowych pojazdów. Wśród nich są trzy wrocławskie kluby: Stowarzyszenie Oldtimer Wrocław, Wrocławskie Spotkania Klasyków oraz Klub Sympatyków Transportu Miejskiego.
Ten ostatni znany jest wrocławianom z ratowania zabytkowych pojazdów komunikacji miejskiej: tramwajów i autobusów. Na swoim koncie mają już 3 tramwaje i 4 autobusy. Obecnie chcą wyremontować legendarny autobus Fredruś, dlatego zgłosili projekt w tegorocznej edycji Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.
Podobne imprezy od trzech lat organizuje klub Wrocławskie Spotkania Klasyków. - Klub liczy ok. 3000 sympatyków, a na regularne spotkania przyjeżdża średnio 30 oldtimerów. Właściciele wymieniają się doświadczeniami, uzupełniają wiedzę techniczna i cieszą się ze wspólnej jazdy po Wrocławiu – tłumaczy Paweł Balcerzak, współorganizator zlotu.
- Tam gdzie pojawiają się Wrocławskie Spotkania Klasyków pojawiają się tłumy ludzi, którzy chcą podziwiać piękne samochody, zrobić sobie zdjęcia i porozmawiać z ich właścicielami. Tak będzie też teraz – zachęca.
Co zobaczymy na pl. Solnym? – Na pewno pokażemy swoje motocykle. Pasjonatów starej motoryzacji z pewnością zainteresują Harley Davidson WLA z 1942 roku czy czechosłowacka Jawa Perak typ 18 z 1954 roku – zapowiada Magdalena Surwiłło ze stowarzyszenia Oldtimer Wrocław. Ten pierwszy w Europie znany pod nazwą Liberator.
– Gdy wjechał do Belgii we wrześniu 1944 r., został powitany okrzykiem Liberator, stad nazwa. Był to pierwszy motocykl wojsk alianckich w Europie – tłumaczy Magdalena Surwiłło. Obok motocykli pojawią się także samochody, m.in. Fiat 126p, czyli znany, poczciwy „maluch”.
Stowarzyszenie Oldtimer Wrocław funkcjonuje od blisko 10 lat i zrzesza pasjonatów zabytkowej motoryzacji. - Pomimo kameralnych początków w zaciszach przydomowych garaży obecnie posiadamy profesjonalnie wyposażony warsztat nastawiony na precyzyjna odbudowę pojazdów, gdzie udało nam się utrzymać ducha pracy w tej dziedzinie - mówią miłośnicy.
- Większość motocykli czy samochodów kupowana jest w stanie do renowacji. Niekiedy są one jednak rozmontowane lub w ogóle w częściach. Następnie, po poświęceniu im setek godzin przywrócona zostaje pojazdom ich dawna świetność. Odbudowane zostają wszelkie mechanizmy, odtworzone powłoki lakiernicze czy elementy skórzane – tłumaczy Adam Wołoszyn, prezes stowarzyszenia.
– Dzięki wytrwałości członków stowarzyszenia, te przykłady dawnej motoryzacji mogą wrócić do użytku aby znów zachwycać oraz wzbudzać sentyment osób spotykających je na trasie – dodaje.
Jak zapewniają miłośnicy takie pojazdy budzą powszechną fascynację. Mnóstwo ludzi ogląda się za starym odrestaurowanym tramwajem, autem czy motorem. Niejednokrotnie przypadkowe spotkania z mijanymi ludźmi kończą się długą dyskusja oraz wspomnieniami z lat młodości.
Zlot, który odbędzie się na placu Solnym 4 października będzie wspaniałą okazją do zaprezentowania ukończonych, odrestaurowanych aut i motocykli. Będzie można docenić osobiście wkład pracy członków stowarzyszenia. Dodatkowo podczas spotkania Klub Sympatyków Transportu Miejskiego i Stowarzyszenie Oldtimer Wrocław spróbują zaangażować mieszkańców Wrocławia w ratowanie takiego właśnie zabytku. Oba kluby złożyły do tegorocznego WBO projekt remontu legendarnego Fredrusia, a więc autobusu-kabrioletu z 1982 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze