Wrócił rok później, ale wówczas był już zaangażowany w działalność polityczną i obserwowała go tutejsza policja, tak że trafił w końcu do wrocławskiego więzienia i przesiedział w nim 8 miesięcy. Wrocławskie więzienie, w którym trzymano Kasprowicza mieściło się wówczas na ul. Podwale.