Drugi pobyt Słowackiego we Wrocławiu przypadł na rok 1848. Poeta był już wtedy ciężko chory na gruźlicę, ale angażował się w działania polityczne. I chciał po 18 latach zobaczyć się z matką. 9 maja stanął we Wrocławiu. Najpierw mieszkał przygodnie, u napotkanych tam rodaków, alejuż w parę dni po przyjeździe, 14 maja, mógł donieść matce, że zamieszkał „w ciupie najętej u Niemca... jak ptaszek uwięziony patrzę na przestwory niebieskie... Nająłem tu mieszkanie na dni czternaście... mięszkam na Neue Schweidnitzer Strasse nr 3d - na drugim piętrze – dzwonek na prawo”.