Michał Witczak przyznaje, że "mikołaj" tkwi w szczegółach. Trzeba więc zadbać o najmniejsze detale. - Bo dzieci, zwłaszcza 4-5-letnie są bardzo spostrzegawcze. Zwracają uwagę na rzeczy, na które dorośli machnęliby ręką. Dlatego bardzo dbamy o wygląd naszych mikołajów i w tym roku wymieniamy wszystkim stroje . Będą jak z prawdziwych amerykańskich filmów. Nawet ja wierzę w takiego mikołaja - mówi właściciel firmy. A co jest ważne oprócz kostiumu mikołaja? Oczywiście broda. Mikołaje z firmy Michała Witczaka mają ją 70-centymetrową. - Broda musi być dobrze przymocowana, bo niejednokrotnie dzieci próbują sprawdzić, czy jest autentyczna - potwierdza Sylwana Kubas, Mama Animator, która zajmuje się organizacją mikołajkowych i urodzinowych wizyt. - Raz zdarzyło się, że chłopczyk zdjął mikołajowi czapkę. Na szczęście jesteśmy na takie sytuacje przygotowani, pod czapką mikołaj ma siwe włosy. Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: mikolajnaswieta.pl