fot. TOZ Wrocław
Bies ma około 10 lat i trafił do schroniska jako znaleziony z dwójką kolegów. Nie wiadomo jaką miał przeszłość, ale z zachowania psa wynika, że nie chodził na smyczy, nie miał też raczej zbyt częstego kontaktu z człowiekiem. Bies dzięki pracy wolontariuszy zrobił ogromne postępy w ostatnich miesiącach, nie boi się już ludzi, uwielbia się przytulać, być głaskanym, wychodzi z boksu, co wcześniej praktycznie było niemożliwe. Interesuje się innymi psami, ale bardziej po to, żeby za nimi pójść. Dobrze się z nimi dogaduje, ma nawet swoich kolegów.