- Oprócz pozytywnych skutków osiedlenie się we Wrocławiu dużej liczby uciekających przed wojną obywateli Ukrainy spowodowało także zmniejszenie dostępności do niektórych usług publicznych - przyznaje prezydent Wrocławia. I tłumaczy, że w szczególności dotyczy to obszaru ochrony zdrowia. Prezydent nie rozwija w swoim raporcie tego wątku, oczywistym jest jednak że nagły wzrost liczby mieszkańców Wrocławia nie poszedł w parze ze zwiększeniem dostępności lekarzy. Wydłużyły się więc kolejki nie tylko do szpitali, gabinetów specjalistycznych, ale i do lekarzy rodzinnych.Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: Pexels