Maksiu to młody ok 10 – miesięczny kocurek, złapany na ogródkach działkowych wraz ze swoją siostrą Kaliną.
- Mamy ogromną nadzieję, że te półdzikie maluchy, po zakończonej kwarantannie zostaną adoptowane do domów, w których nabiorą zaufania. Proces ten z pewnością będzie wymagał czasu, cierpliwości i wyrozumiałości. Jednak oswajanie półdzikiego kotka to cudowne wyzwanie, a każdy mały postęp ogromna radość - mówią wolontariusze. - Kociaki dostały szansę, aby zamienić zimną altanę na ciepły, dobry dom dlatego szukamy osób odpowiedzialnych i delikatnych, które w odpowiedni sposób pokierują ich kocim życiem - podkreślają.