- Ten budynek powstał w oparciu o decyzję z roku 2015, kiedy ja nie byłem jeszcze prezydentem - bronił się w facebookowym wystąpieniu prezydent Wrocławia Jacek Sutryk mówić o inwestycji przy pl. Wolności. - Niektórzy mówią: "No ale co z tego? To mógł pan tę decyzję kolokwialnie mówiąc wywrócić". Nie mogłem. Jeżeli coś jest prawomocne, to nie jest tak, że prezydent ma takie władztwa, że może sobie powywracać wszystko. Nie żyjemy w republice bananowej. Żyjemy w kraju, w którym obowiązują pewne reguły. Rzeczy, które kiedyś się już zadziały, są prawomocne. Nie możemy ich tak o sobie po prostu wywracać. Obywatele i inwestorzy, wszyscy, nabraliby dużego dystansu do takiego miasta i państwa, w którym takie reguły są zmieniane w taki sposób - argumentował Sutryk. =- Wchodzimy w kwestie ocenne, kwestie pewnych gustów. A to już jest bardzo trudne. Jednym się to podoba, innym nie. Czasami koło starych, historycznych obiektów powstają nowe. W ocenie jednych one się wpisują, w ocenie innych one się nie wpisują. Tak też się miasta buduje, tak też się miasta tworzy.