Lewica rządzi dziś Wrocławiem wspólnie z Jackiem Sutrykiem, jej radni są w szefa miasta wpatrzeni, a partia ma od niedawna także swojego wiceprezydenta. Czy wiosną odważy się wystartować przeciw Jackowi Sutrykowi? To mało prawdopodobny scenariusz, ale z drugiej strony jedyny, który pozwoliłby wrocławianom nie zapomnieć o istnieniu w mieście lewicy. Jeśli partia Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia zdecydowałaby się na wyborcze starcie z Sutrykiem, do niedawna jej największą szansą na zwycięstwo mogła być wrocławska posłanka Agnieszka Dziemianowicz - Bąk. To ona w ubiegłym roku jako jedyna działaczka Lewicy miała odwagę głośno zbuntować się przeciw zachowaniu Jacka Sutryka, który do niepełnosprawnego i niesamodzielnego człowieka zwrócił się słowami "proponuję Panie Jerzy mniej internetu, a więcej mycia". - Skandaliczne, okrutne i po prostu podłe słowa Jacka Sutryka - skwitowała wtedy Dziemianowicz - Bąk. Niespodziewanie Lewica zdecydowała jednak, że przed jesiennymi wyborami posłanka ma się przenieść z Wrocławia do Gdyni. Czy to koniec jej szans na rządzenie Wrocławiem? Zobacz kolejnych kandydatów na następnych slajdach Autor: fb / Agnieszka Dziemianowicz - Bąk