Swego czasu obowiązywała zasada, że w pojeździe może znajdować się tylko jeden wózek. Z tej zasady zrezygnowano, ale jak jest naprawdę? Tego nie wie nikt. Zdarza się, że kierowca wpuści do pojazdu cztery wózki dziecięce, a inny wyprosi matkę z małym dzieckiem, bo w pojeździe jest już wózek inwalidzki. Wszystko zależy od "widzimisię" i elastyczności kierowcy? Być może. Zobacz na kolejnych slajdach, co jeszcze może zszokować we wrocławskiej komunikacji miejskiej. Autor: archiwum tuwroclaw.com