Kilkudziesięciominutowe opóźnienia to nie fikcja, tak się zdarza. Dotyczy to np. takich linii, jak 116, które ostatnio notowało 70-minutowe opóźnienie, 119, które potrafi utknąć na trasie w kierunku Sołtysowic czy 145 (tej linii akurat zdarza się w ogóle nie przyjechać - na to skarżą się zwłaszcza mieszkańcy Jagodna). Zobacz na kolejnych slajdach, co jeszcze może zszokować we wrocławskiej komunikacji miejskiej. Autor: mgo, tuwroclaw.com