fot. Jerzy Myrna
Autorem rzeźby jest Zbigniew Frączkiewicz, a z nią samą wiąże się bardzo ciekawa historia. Najpierw koń, który był dla niego modelem złamał nogę i trzeba go było uśpić, a później operator dźwigu upuścił rzeźbę na ziemię podczas wystawy plenerowej. Jedną pęknięta nogę autor pozostawił na pamiątkę