fot. Jakub Jurek
- To będzie ogromna inwestycja - mówił dziesięć lat temu przedsiębiorca, który kupił liczącą ponad sto lat zabytkową kotłownię i sąsiadującą z nią wieżę ciśnień przy ul. Fabrycznej. W kotłowni miała powstać powierzchnia wystawiennicza i eventowa, a w wieży ciśnień - biura z kawiarnią. Oba budynki to dziś rudery. - Nasza firma zbankrutowała z powodu Covidu - mówi nam dziś właściciel budynków. I tłumaczy, że szuka nowego inwestora.