Do dziś nie wiadomo, co tak naprawdę się stało. Władzom tak centralnym, jak i lokalnym, udało się skutecznie zamieść sprawę pod dywan. Tymczasem latem z Odry wyłowiono setki ton martwych ryb. Co je zatruło? Na zawsze pozostanie to już chyba tajemnicą. Jednym z bohaterów tej afery był wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski. Opozycja domagała się jego odwołania, bo w czasie gdy doszło do katastrofy, wybrał się na urlop, a o niebezpieczeństwie grożącym podczas kontaktu z rzeką ostrzegł Dolnoślązaków dopiero, gdy trująca fala dawno już ominęła Wrocław. Ale Obremskiemu nie spadł nawet włos z głowy. Premier Mateusz Morawiecki za opieszałość i bezczynność nawet nie pogroził mu palcem. Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: Ratownictwo Wodne Rzeczpospolitej we Wrocławiu