27/12/2022 | Autor: tuwroclaw.com | źródło: tuwroclaw.com
Wybuch wojny na Ukrainie sprawia, że do Polski napływają uchodźcy z tego kraju. Jednym z miast, które wybierają najczęściej jest Wrocław. Prezydent najpierw zaprasza Ukraińców do Wrocławia, a potem ogłasza: nie możemy przyjąć wszystkich, bo pękniemy. Według lipcowego raportu Unii Metropolii Polskich, Ukraińcy stanowią aż 28 procent mieszkańców Wrocławia. Wrocław jest po Warszawie drugim w Polsce miastem z największą bezwzględną liczbą obywateli tego kraju. Jest ich obecnie we Wrocławiu ponad 250 tysięcy. Czytaj dalej na kolejnych slajdach
Najpierw gigantyczne podwyżki czynszu, potem protesty mieszkańców i lawina pozwów przeciw miastu, wreszcie wycofanie się ratusza z części podwyżek i dymisja prezesa. W tym roku bardzo gorąco było wokół miejskiej spółki TBS. Mieszkańców zirytował zwłaszcza fakt, że spółka próbowała przerzucić na nich rosnące koszty swojej działalności, tymczasem jednocześnie wykładała fortunę na finansowanie koszykarskiego Śląska Wrocław. Czytaj dalej na kolejnych slajdach
Ten rok to także seria innych wizerunkowych wpadek prezydenta Jacka Sutryka. Najgłośniejsza to komentarz zamieszczony na facebooku: "Mniej internetu, więcej mycia" - wypalił prezydent Wrocławia do niepełnosprawnego, który ma problemy z samodzielnym utrzymaniem higieny i upomniał się o lepsze traktowanie przez MOPS. Pod prezydenckim wpisem o podróży do Olsztyna, niepełnosprawny napisał: "A ja panie prezydencie Wrocławia nieumyty 22. dzień, przez opiekuna MOPS-u. Jak długo jeszcze p. prezydencie". "Niepełnosprawny, z którego wyśmiewał się patoprezydent Wrocławia cierpi na polineuropatie - zanik mięśni i uszkodzone nerwy. To jest poziom okrucieństwa liberalnych elit. Darwinista społeczny. Do dymisji!!" - denerwował się wtedy warszawski aktywista Jan Śpiewak. Jacek Sutryk za swój post później przepraszał, ale niesmak pozostał. I to spory. Czytaj dalej na kolejnych slajdach
Nowy dom Jacka Sutryka - to temat, którym przez wiele tygodni żyły wrocławskie media. Prezydent oburzał się, że przecież ma prawo kupić nieruchomość jak każdy obywatel. Owszem, ma. Tyle, że Jacek Sutryk nieruchomość na Sępolnie nabył od prezesa klubu sportowego, korzystającego z ogromnych miejskich dotacji, na dodatek na nieco ponad rok przed transakcją sporo zwiększonych. - Wszystko może być lege artis, ale sytuacja w jakiej znalazł się prezydent Wrocławia kreuje istotne ryzyko - oceniał ekspert z Fundacji Batorego. - Gdybym miał okazję doradzić prezydentowi Sutrykowi przed zakupem domu, namawiałbym go żeby tego nie robił - mówił w rozmowie z portalem TuWroclaw.com dr hab. Grzegorz Makowski. Jego zdaniem, doszło do konfliktu interesów. Czytaj dalej na kolejnych slajdach