16 lipca wczesnym popołudniem w toalecie aquaparku przy Borowskiej jeden z gości obiektu zgwałcił dwunastoletniego chłopca. Bardzo szybko udało się ustalić, że sprawcą tego brutalnego przestępstwa może być Przemysław K.. Kamery zainstalowane w obiekcie nagrały moment, w którym wychodzi on z toalet. Ustalenie, kim jest ten człowiek nie było specjalnie trudne, bo chwilę wcześniej wchodził do obiektu, pokazując swoją imienną kartę. To również widać na nagraniach z monitoringu. Już po kilku godzinach sprawca został zatrzymany przez policję. Prokurator postawił mu zarzut wykorzystania przewagi fizycznej i przemocy, w celu doprowadzenia małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego - czyli zarzut gwałtu. Czy zarząd i pracownicy aquaparku zrobili wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo gościom? Rada Nadzorcza Wrocławskiego Parku Wodnego twierdzi, że tak. - Dopełnili wszelkich obowiązków z tym związanych - przekonuje Elżbieta Urbanek, przewodnicząca rady. - Zastosowanie nawet najnowocześniejszych środków ochrony nie jest w stanie zapewnić każdemu i wszędzie całkowitego bezpieczeństwa. Dotyczy to nie tylko aquaparku, ale także innych miejsc mających charakter publiczny - podkreśla. Czytaj dalej na kolejnych slajdach