Zjechaliśmy jak na Opole. Co dalej? Kolejna pułapka to znak STOP przy wjeździe na Krakowską. Tu każdy kierowca dojeżdżający do znaku STOP musi się bezwzględnie zatrzymać i zaczekać, aż będzie można wjechać. Niestety, w życiu codziennym wielu kierowców ignoruje znak STOP. Zaraz potem mamy też tory tramwajowe i znów musimy się rozejrzeć, czy przypadkiem nie wjeżdżamy pod jadący tramwaj.Zobacz kolejne miejsca na następnych slajdach Autor: Kinga Mierzwiak