Nikt tu nie chciał mieszkać - dali więc mieszkanie Lindzie i Globiszowi Gdy w latach sześćdziesiątych powstawał wrocławski trzonolinowiec, nikt nie chciał w nim mieszkać. Wrocławianie byli bowiem zgodni - to coś zawali się zaraz po budowie. Trzonolinowiec był jednym z niewielu w Europie budynków wiszących na linach. Budowano go od góry. Najpierw powstał centralny trzon, a później na linach wciągano do góry kolejne kondygnacje. To dlatego wrocławianie mówili o tym budynku "dom na kurzej łapce". A ponieważ chętnych do zamieszkania w tym eksperymentalnym budynku nie było, ówczesne władze zdecydowały że w trzonolinowcu zamieszkają artyści. Mieszkania przydzielono więc śpiewakom, pianistom, aktorom, malarzom. W trzonolinowcu mieszkali m.in. Bogusław Linda, Krzysztof Globisz czy Cezary Harasimowicz. Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: Wikimedia