02/06/2022 | Autor: tuwroclaw.com | źródło: tuwroclaw.com
Na zakupy do "Blaszaka" A cóż to za dzieło architektoniczne? To tzw. Blaszak, czyli Hala pod Blachą na Psim Polu. Była pierwszym we Wrocławiu targowiskiem pod dachem. Wyrosła na początku lat dziewięćdziesiątych w miejscu dotychczasowego targowiska. Halę rozebrano dopiero przed dziesięcioma laty - część jej kupców przeniosła się do działającej do dziś hali targowej przy ul. Poleskiej. Ją również nazwano Blaszakiem. Autor: fotopolska.eu
Elwro 800 Junior Dziś, w dobie "pecetów" i "maków" mało kto pamięta czym było Elwro 800 Junior. A to pierwszy komputer, który pojawił się w wielu szkołach. Bo był właśnie sprzętem w zamyśle przeznaczonym do nauki informatyki. Produkowano go we Wrocławiu, a na biurka trafiał w zestawie z zielonym monitorem oraz potężną klawiaturą. Mieszczące się przy ul. Ostrowskiego Wrocławskie Zakłady Elektroniczne „Elwro” po raz pierwszy zaprezentowały ten zestaw na Targach Poznańskich w 1986 roku. Szacuje się, że styczność z Elwro 800 Junior miało około miliona Polaków. Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: Wikimedia Commons/Michał Wiśniewski
Lody na patyku od rodziny Grycanów Rodzina Grycan - właściciele lodowego imperium - swoją pierwszą lodziarnię w powojennej Polsce prowadziła we Wrocławiu. Od roku 1946 działała w poniemieckiej kamienicy przy placu Grunwaldzkim. Ale wrocławianie znali ją głównie dzięki pierwszym w Polsce lodom na patyku "Pingwin". Można je było kupić od ulicznych sprzedawców, którzy roznosili je po mieście w skrzyniach obitych blachą i izolowanych trocinami lub w wózkach, które toczyli przed sobą. Jednym z takich krążących po Wrocławiu sprzedawców był w młodości Zbigniew Grycan, dzisiejszy prezes firmy "Grycan - lody od pokoleń" i szef lodowego imperium.Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: Materiały firmy Grycan - Lody od pokoleń
Cukiernia pod Trumienką A gdy przy słodkościach jesteśmy. Cukiernia pod Trumienką - tak nazywała się kultowa do dziś cukiernia przy ul. Curie - Skłodowskiej. Swoją nazwę zawdzięcza działającemu za ścianą zakładowi pogrzebowemu. Taki szyld wisiał tam do roku 1997 roku. Musiał zniknąć przed Kongresem Eucharystycznym, bo znajdująca się na trasie przejazdu papieża kamienica przechodziła remont elewacji. Po remoncie administracja i mieszkańcy kamienicy nie zgodzili się już na powrót szyldu ze starą nazwą. Odtąd jest to po prostu "cukiernia", choć wciąż w Tłusty Czwartek ustawia się przed nią chyba najdłuższa kolejka we Wrocławiu. Trzy lata temu cukiernia próbowała nawiązywać na Facebooku do "trumienkowej" tradycji, zamieszczając przed Tłustym Czwartkiem żarty o karawanach. Skończyło się wielką awanturą w sieci i przeprosinami. "Postanowiliśmy post usunąć oraz nie używać więcej słowa "Trumienka" w postach promujących. Informujemy również, że jest to nieoficjalny fanpage cukierni, prowadzony przez pracowników" - brzmiało oświadczenie cukierni.Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: Facebook / Cukiernia pod Trumienką
Na zakupy do cyrku A to już "Pasaż Grunwaldzki" z czasów, gdy bumerzy byli młodzi. Goliat - tak nazywał się cyrkowy namiot, stojący przez pięć lat przy placu Grunwaldzkim, w miejscu dzisiejszego Pasażu Grunwaldzkiego. W środku czekała gęsta sieć drewnianych alejek, przy których funkcjonowało ponad sto małych stoisk. Można tam było kupić wszystko - od świeżych jajek od gospodarza, przez pieczywo z podwrocławskich piekarni, po ubrania przywożone z Europy Zachodniej, a częściej produkowane w garażach i sprzedawane z metkami znanych marek. Goliat działał od 1991 do 1996 roku. Zakończył działalność, gdy miasto nie przedłużyło umowy dzierżawy terenu, a namiot otoczyła straż miejska, nie wpuszczając do środka właścicieli stoisk. Część z nich przeniosła się potem do nowej hali targowej "Arena" przy ul. Komandorskiej - działa ona do dziś.Czytaj dalej na kolejnych slajdach Autor: fotopolska.eu