Nastolatek w ramach "żartu" postanowił poinformować policjantów o tym, że w szkole, w której się znajduje, jest bomba. Po przekazaniu informacji natychmiast się rozłączył. Funkcjonariusze zlokalizowali jednak telefon i nie lekceważąc zagrożenia, wysłali odpowiednie służby do szkoły podstawowej w Gryfowie Śląskim.
– Czynności podjęte przez policjantów doprowadziły do ustalenia tożsamości osoby telefonującej na numer alarmowy. Jak się okazało, był nim 16-letni uczeń tej szkoły. Nastolatek przyznał się do wywołania fałszywego alarmu, tłumacząc, że był to głupi żart – podaje mł. asp. Przemysław Ratajczyk.
Gdyby chłopiec był pełnoletni, mogłaby mu grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. W tym wypadku jednak odpowiedzialność poniosą rodzice, którzy opłacą koszty związane z działaniem służb. Sprawą 16–latka zajmie się sąd dla nieletnich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze