Sukcesem zakończyły się negocjacje marszałka Dolnego Śląska Rafała Jurkowlańca z minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską w sprawie podziału środków europejskich na lata 2014-2020. W porównaniu do pierwotnej propozycji ministerstwa, do naszego województwa trafi o 370 mln euro więcej unijnych pieniędzy. - To wielki dzień dla Dolnego Śląska. Taka szansa na modernizację regionu już się nie powtórzy - podkreśla poseł PO Grzegorz Schetyna.
Przypomnijmy, kilka dni temu informowaliśmy, że wedle wstępnej propozycji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, przedstawionej podczas konwentu marszałków w Białowieży, nasze województwo dostanie w latach 2014-2020 tylko nieznacznie więcej unijnych pieniędzy niż w kończącej się właśnie perspektywie budżetowej UE.
Po tej informacji opozycja jednym chórem stwierdziła, że niekorzystnemu dla naszego regionu rozdaniu unijnych pieniędzy winny jest marszałek Rafał Jurkowlaniec, a konflikt w sejmiku województwa dolnośląskiego zaostrzył się.
Od ubiegłotygodniowego spotkania w Białowieży trwały negocjacje między dolnośląskim urzędem marszałkowskim a ministerstwem. W piątek popołudniu, tuż po powrocie z Warszawy ze spotkania z minister Elżbietą Bieńkowską, marszałek Rafał Jurkowlaniec poinformował, że Dolny Śląsk dostanie dokładnie 2 mld 6 mln euro unijnych pieniędzy, czyli o 370 mln euro więcej niż zakładała pierwotna propozycja.
- Wyłożyliśmy na stół bardzo dobre projekty, łącznie kilkadziesiąt, ukierunkowanych na rozwój trudnych regionów naszego województwa, pokazaliśmy spójną strategię Dolnego Śląska, wreszcie zaproponowaliśmy skorygowanie algorytmu berlińskiego, wedle którego pierwotnie miały być rozdzielane środki - zdradza kulisy negocjacji Rafał Jurkowlaniec.
Jak wyjaśnia marszałek województwa, na wynegocjowane 370 mln euro więcej złożyło się dodatkowe 180 mln euro przeznaczone na obszary strategicznej interwencji i 190 mln euro, o które zwiększony zostanie Regionalny Program Operacyjny.
- To kwota pewna. Mamy gwarancję minister Bieńkowskiej, że się nie zmniejszy - zapewnia Rafał Jurkowlaniec.
Niewykluczone, że Dolny Śląsk dostanie jeszcze więcej pieniędzy, bo negocjacje mają potrwać aż do końca roku.
- To wielki dzień dla Dolnego Śląska. Już więcej nie dostaniemy od Unii Europejskiej tak ogromnych pieniędzy. Jeśli teraz nie przeprowadzimy zakrojonej na szeroką skalę modernizacji, będziemy w przyszłości pluć sobie w brodę - podkreśla poseł PO Grzegorz Schetyna.
Wynegocjowane dodatkowe środki trafią do biedniejszych regionów naszego województwa - do powiatu wałbrzyskiego, Kotliny Kłodzkiej czy okolic Jeleniej Góry.
- Wrocław z definicji jest ogromny beneficjentem środków unijnych i na pewno nie zostanie skrzywdzony, ale pieniądze, które udało nam się wynegocjować pójdą na poprawę sytuacji w trudnych obszarach Dolnego Śląska - dodaje Rafał Jurkowlaniec.
Ponad 2 mld euro, które w latach 2014-2020 trafią do naszego województwa to o ponad 400 mln euro więcej niż Dolny Śląsk dostał w bieżącej perspektywie budżetowej UE. W latach 2007-2013 w ramach RPO nasz region zdobył 1 mld 599 mln euro.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze