Wciąż nie ma ostatecznej decyzji odnośnie budowy nowej elektrociepłowni przy ulicy Obornickiej we Wrocławiu. Tymczasem dotarliśmy do raportu zleconego przez magistrat, z którego wynika, że taka inwestycja w stolicy Dolnego Śląska w ogóle nie będzie miała sensu.
Przypomnijmy, we Wrocławiu rynek ciepła opanowany jest przez dwie firmy. Kogeneracja produkuje ciepło, dostarcza je firmie Fortum, a ta zajmuje się jego dystrybuowaniem do mieszkańców Wrocławia. W ciągu najbliższych trzech-czterech lat ta sytuacja może się jednak zmienić – wtedy zacznie działać nowa elektrociepłownia wybudowana przez fiński koncern energetyczny na terenie przy ulicy Obornickiej i Kogeneracja przestanie być jedynym producentem ciepła w naszym mieście.
– Cały czas prowadzimy przygotowania do budowy elektrociepłowni we Wrocławiu. Jako nowoczesne i wysoce efektywne źródło produkujące energię elektryczną i cieplną w skojarzeniu, poprawi ona bezpieczeństwo energetyczne miasta oraz spowoduje konkurencję na rynku ciepła. Obecnie trwają prace projektowe związane z przyłączami do sieci gazowej, elektrycznej i cieplnej. Natomiast ostateczna, wiążąca decyzja inwestycyjna będzie możliwa dopiero, gdy poznamy ostateczny kształt prawa energetycznego – mówi Jacek Ławrecki, rzecznik prasowy Fortum Power and Heat Polska.
Tymczasem dotarliśmy do raportu zleconego przez Urząd Miejski Wrocławia, z którego jasno wynika, że zapotrzebowanie na ciepło we Wrocławiu będzie w ciągu najbliższych kilkunastu lat spadać. W 2016 roku i w perspektywie do 2030 roku, przy utrzymaniu zdolności produkcyjnych na zbliżonym do dzisiejszego poziomie, przy konsekwentnej realizacji odpowiednich przedsięwzięć modernizacyjnych, które zostały zaplanowane przez spółkę Kogeneracja, nie ma zagrożenia bezpieczeństwa dostaw ciepła do systemu ciepłowniczego w okresie objętym prognozowaniem.
Tak możemy przeczytać w opracowaniu. Dalej czytamy, że właściciel sieci, czyli firma Fortum, prowadzi systematycznie prace modernizacyjne i remontowe systemu ciepłowniczego, a wykonane i zaplanowane na najbliższe lata prace powinny zapewnić podniesienie bezpieczeństwa dostaw na jeszcze wyższy poziom.
Z tymi stwierdzeniami zbieżne jest stanowisko Kogeneracji, której przedstawiciele potwierdzali nam, że budowa nowej elektrociepłowni we Wrocławiu mija się z celem. – Budowa nowej elektrociepłowni spowoduje wzrost cen ciepła o minimum 30 procent. Średnia cena wytwarzania może wtedy osiągnąć poziom 50 zł/GJ. Główną tego przyczyną będzie powstanie nieuzasadnionej nadwyżki mocy w systemie, za którą będzie musiał zapłacić klient – wyjaśnia Roman Traczyk, członek zarządu Kogeneracji.
Raportu pod tytułem "Aktualizacja założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe dla obszaru gminy Wrocław", przygotowanego na zlecenie Urzędu Miejskiego Wrocławia, przedstawiciele Fortum nie chcieli komentować.
– Nie jesteśmy w stanie skomentować raportu, ponieważ, o ile nam wiadomo, nie został nigdzie opublikowany. Gdy zostanie upubliczniony, z uwagą się z nim zapoznamy i będziemy w stanie się do niego odnieść. Z naszych analiz wynika jednak, że we Wrocławiu będzie następował stały wzrost zapotrzebowania na ciepło. Już obecnie obserwujemy znaczną dynamikę nowych przyłączeń – zaznacza Jacek Ławrecki z Fortum.
Warto dodać, że obie spółki już w ubiegłym roku dysponowały swoimi raportami analizującymi rynek ciepła w stolicy Dolnego Śląska. Kogeneracja S.A. zleciła dwie niezależne ekspertyzy (Politechnice Wrocławskiej i niemieckiej firmie Dreberis GmbH z Drezna), które wykazały, że nie ma potrzeby budowy we Wrocławiu nowej elektrociepłowni, bo w najbliższych kilkunastu latach zmniejszy się w naszym mieście zapotrzebowanie na ciepło. Do 2025 r., wedle prognoz Politechniki Wrocławskiej, zapotrzebowanie mocy rzeczywistej spadnie o blisko 10 proc.
Ma to być efekt pojawienia się nowych technologii i nowoczesnych systemów grzewczych, działań termomodernizacyjnych, a także spadku liczby mieszkańców Wrocławia (zgodnie z badaniami PWr w 2025 w naszym mieście mieszkać będzie około 530-560 tys. osób).
Z raportu przygotowanego na zlecenie magistratu również wynika, że m.in. poprzez zmiany związane z termomodernizacją budynków zapotrzebowanie na moc cieplną w 2016 roku wyniesie około 1715 MW, natomiast w 2030 roku spadnie do około 1600 MW.
Tymczasem Fortum podkreśla, że - Od 2006r. zapotrzebowanie na ciepło zaczęło rosnąć. To nie są wzrosty o kilkaset megawatów, ale regularnie co roku podłączaliśmy około 30-40 MW, a w ubiegłym roku nawet 68 MW. Mamy już poskładane wnioski o przyłączenie do sieci do 2014 r., na podstawie których widać, że ta tendencja będzie się utrzymywać. W sumie w latach 2006-2011 przyłączyliśmy 205 MW i zbudowaliśmy 29 km nowych sieci. I to nie są analizy tylko fakty – przekonywała w ubiegłym roku Izabela Van den Bossche z Fortum.
Sytuacją rynku ciepła we Wrocławiu zainteresowany jest radny Platformy Obywatelskiej Krzysztof Bramorski. Przedstawiciel PO, w obawie przed podwyżkami cen ciepła, które uderzą w mieszkańców Wrocławia, składał w sprawie budowy nowej elektrociepłowni kilka interpelacji.
– Miasto za każdym razem odpowiadało nam, że jest w trakcie tworzenia analizy zapotrzebowania na ciepło w naszym mieście i wszyscy radni z dokumentem będą mogli się zapoznać w okolicach wakacji – podkreśla rajca PO.
– Obawiam się, że budowa nowej elektrociepłowni mogłaby spowodować przejściowe wzrosty cen ciepła dostarczanego do domów wrocławian, zanim na przykład Urząd Regulacji i Energetyki dokonałby ustalenia odpowiednich stawek. Do tego Fortum mógłby stać się monopolistą, który najpierw sam będzie produkował energię, a później dostarczał ją i dystrybuował za pośrednictwem własnej sieci – wyjaśnia Krzysztof Bramorski.
Elektrociepłownia Fortum ma powstać na terenach poprzemysłowych przy ul. Obornickiej. Koszt całej inwestycji to około 1,5 mld złotych. Pracę przy jej budowie znajdzie kilkaset osób. Według pierwotnych planów elektrociepłownia ma zostać oddana do użytku w 2016 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze