Od rana trwa akcja służb na wrocławskich Popowicach. Strażacy zostali wezwani do budynku przy ul. Białowieskiej, gdzie mieszkańcy zaobserwowali w swojej toalecie węża.
Przybyli na miejsce strażacy potwierdzili, że w mieszkaniu faktycznie znajduje się egzotyczne zwierzę. Jak powiedział nam rzecznik wrocławskiej straży Tomasz Szwajnos , jednostka nie dysponuje specjalistą od dzikich zwierząt, dlatego trzeba było poszukać innej osoby, która może schwytać węża.
Na miejsce został wezwany więc pracownik wrocławskiego schroniska. Niestety podczas próby schwytania pytona, wąż schował się do wnętrza zabudowy. – Nasz kierowca widział tego węża, jednak jest od w takim miejscu, z którego nie da się go wyciągnąć – mówi Aleksandra Cukier ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
O sprawie napisali autorzy profilu Popowice Online, którzy poinformowali nas, że przed godziną 16:00 węża nadal nie udało się odłowić. Przestraszeni lokatorzy budynku przy Białowieskiej 36 poszukują właściciela węża lub osoby, która mogłaby pomóc w jego odłowieniu.
Na razie nie udało się ustalić, jak egzotyczny pyton znalazł się w bloku. Nie byłby to jednak pierwszy przypadek we Wrocławiu, w którym hodowany w jednym z mieszkań wąż, kanalizacją przeszedłby do sąsiadów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze