Za wynajem 45-metrowego mieszkania we Wrocławiu trzeba średnio zapłacić 1484 złotych - wynika z danych przygotowanych przez Lion"s House i Home Broker. To więcej niż wyniosłaby część odsetkowa raty za zakup lokalu o tej samej wielkości, powiększona o koszty utrzymania nieruchomości. - W takim porównaniu zakup można więc uznać za bardziej opłacalny niż najem - twierdzą eksperci.
Jak tłumaczą znawcy rynku nieruchomości, w większości polskich miast zakup mieszkania jest bardziej opłacalny od wynajmu.
Zgodnie z danymi Lion’s House i Home Brokera, we Wrocławiu za najem przeciętnego dwupokojowego (45 m kw.) mieszkania trzeba zapłacić niespełna 1,5 tys. zł miesięcznie.
Gdyby taką samą nieruchomość kupić na kredyt, to w pierwszym roku część odsetkowa raty wyniosłaby niecałe 1,1 tys. zł miesięcznie. Aby obliczyć łączny koszt zakupu trzeba jeszcze uwzględnić koszt utrzymania nieruchomości, co łącznie z odsetkami od kredytu dałoby w pierwszym roku posiadania nieruchomości przeciętny miesięczny koszt na poziomie niespełna 1,4 tys. zł, a więc o 85 zł mniej niż korzystając z najmu.
- W takim porównaniu zakup można więc uznać za bardziej opłacalny niż najem - podkreśla Bartosz Turek z Lion’s House.
Podobna sytuacja do wrocławskiej ma też miejsce w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Katowicach i Łodzi. Szacunki Home Broker pokazują więc, że w 8 z 15 badanych miast zakup jest rozwiązaniem bardziej opłacalnym niż najem.
Odmienna sytuacja ma miejsce w Gdyni, Poznaniu, Białymstoku, Olsztynie, Toruniu, Bydgoszczy czy Zielonej Górze.
- Należy jednak podkreślić, że w kolejnych latach część odsetkowa raty kredytowej maleje, a więc w zaproponowanym podejściu wraz z postępem czasu zakup staje się coraz bardziej opłacalny - wyjaśnia Bartosz Turek.
Gdyby uwzględnić w comiesięcznych wydatkach też część kapitałową raty kredytowej, to w każdym z badanych miast więcej wydać muszą osoby, które zdecydowały się zostać właścicielem swojego „M”, a nie najemcą. Biorąc pod uwagę wartości uśrednione dla wszystkich miast, najem pochłonąłby miesięcznie 1245 zł, a zakup (wraz z utrzymaniem) o 318 zł więcej – 1563 zł miesięcznie.
- Byłaby to jednak tylko pozorna oszczędność. Trzeba bowiem zauważyć, że część spłacanych co miesiąc rat kredytowych stanowi spłatę pożyczonego kapitału i obniża saldo zadłużenia wobec banku (w tym sensie nie jest kosztem) - dodaje Bartosz Turek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze