“Ja bym tak nie zrobił”.
To komentarz Rafała Dutkiewicza do obrotu nieruchomościami, jakiego dokonał miłościwie nam panujący, którego udzielił w programie W pajęczynie pytań u Tomka Pajączka w telewizji Echo24.
Rządy Dutkiewicza były, jakie były, ale zestawienie klasy i kultury obu panów prezydentów idealnie odzwierciedla wielkopolskie powiedzenie:
Można zachowywać się z klasą, albo zachowywać się, jakby się miało siedem klas.
Będąc nawet absolwentem socjologii i Collegium Humanum.
---
Uwaga, hit! Państwowa Inspekcja Pracy podjęła interwencję w Urzędzie Miejskim. Wszystko z powodu doniesień możliwej obsługi prywatnego fanpage’a prezydenta przez pracowników UM w godzinach pracy!
PIP się przyjrzy, czy urzędnicy obsługują media społecznościowe, które to urząd stara się ukryć za kotarą “prywatnej własności” pana prezydenta.
To się dzieje naprawdę, moi mili! Jerzy Łużniak może być zaniepokojony, bo mówimy o… Jeleniej Górze.
No ale przecież aż sami się proszą, by wniosek w sprawie podobnej kontroli przesłać do wrocławskiego oddziału PIPu, co nie?
My się tylko grzecznie do Was uśmiechamy - jest niedziela, nie będziemy przecież w niedzielę zalewać urzędników wnioskami.
Ale w poniedziałek…
---
Prezydent namaścił się sam na start w wyborach w 2024 roku na antenie Radia Rodzina. Z czapy, bez fajerwerków powiedział, że on będzie kandydować. Przewidział to w podcaście Tomasz Sikora, no to ma.
Powiemy Wam, kochani: jest grubo. Widać, że w mediach społecznościowych pojawił się Jakub Mazur, wiceprezydent, widać, że Krzysztof Balawejder przychodzi do UMWD (pardon: zostaje przywieziony skodą superb, bo przecież nie skodą 16T), środowisko się sypie i Jacek to widzi.
Więc na wszelki wypadek w stacyjce radiowej, której myślał, że nikt nie słucha wypala: będę kandydować.
Pożar w kurniku nieugaszony, kury nie mają jak wyjść, i siedzi sobie kogut i mówi: It’s fine.
W sumie to kapitalna wiadomość; kandydując na prezydenta po wyborach sejmowych i europarlamentarnych, przegrywając walkę o urząd prezydenta najzwyczajniej nam ten pan zniknie z radarów na kilka lat.
---
Prezes Balawejder wpadł do podcastu i słyszymy kilka opinii na temat rozmowy. Poboczna, że za słabo przycisnęliśmy, i tutaj pełna zgoda. Druga, bardziej dominująca: słychać było, że prezes ma dość funkcji, którą pełni.
Cóż, nie nam oceniać. Tak, jak wypowiedź nt. wcale nie wpychania się na stanowisko prezesa innej “komunikacyjnej” spółki ze współudziałem UM Wrocław oraz… Urzędu Marszałkowskiego, którego przecież wcale nie odwiedził w czwartkowy poranek. No, może wpadł tylko tak na sekund pięć.
---
Na koniec, ale wcale nie najmniej istotne. Nas to rozbawiło niemiłosiernie, ale to taki śmiech przez łzy.
Uchwała rady miejskiej w sprawie podwyżek dla pracowników Domów Opieki Społecznej, którzy udzielają pomocy socjalnej wrocławianom została uwalona na podstawie głosów radnych wywodzących się z Lewicy.
Jednocześnie radna klubu Jacka Sutryka przeczytała opinię Związku Zawodowego Solidarności, które opiniowało podwyżki… negatywnie.
Czaicie? Lewica głosowała przeciwko najbardziej lewicowej uchwale, jaką jesteście w stanie stworzyć. Uchwały dotyczącej podwyżki płac dla pracowników sektora socjalnego, którzy realizują pomoc socjalną wrocławianom. Jak sami mówią, na podstawie opinii Solidarności, czyli związku zawodowego, który był… przeciw podwyżkom dla pracowników.
“Sutryk Jaruzelski” - skandowali pracownicy DOS-ów, będący na sali.
To się nie ma co śmiać, takich scenariuszy nie napisałby nawet Stanisław Bareja.
Kuriozum. To miasto zwyczajnie się sypie pod tymi rządami.
Wszyscy Wy, i pracownicy Domów Opieki Społecznej, i Wy, którzy to czytacie, trzymajcie się ciepło w tym szalonym mieście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze