Choć metoda kradzieży "na policjanta" jest już powszechnie znana, to dalej pojawiają się osoby, które padają ofiarą oszustwa. Mieszkanka Wrocławia straciła w ten sposób 120 tys. zł.
Działanie oszustów zazwyczaj opiera się na podobnym schemacie. Najpierw złodziej dzwoni do potencjalnej ofiary i podaje się za policjanta lub prokuratora. Podczas krótkiej rozmowy telefonicznej informuje, że jej mieszkanie niedługo może zostać okradzione. Wtedy zapowiada, że wyprzedzi złodziei i pojawi się na miejscu, by przechować jej gotówkę i wszelkie kosztowności. Gdy tak się dzieje, znika bez śladu.
Mieszkanka Wrocławia zaufała nieznajomemu mężczyźnie i przekazała mu wszystkie swoje oszczędności wraz z drogą biżuterią. Policjanci szacują, że wartość łupu wyniosła ok. 120 tys. zł.
W ubiegłym miesiącu w podobny sposób okradziono inną mieszkankę miasta. Łupem oszustów padło wtedy 90 tys. złotych. Złodzieje ponownie próbują więc wykorzystać łatwowierność niektórych osób. Najczęściej pada na osoby starsze, które latami gromadzą oszczędności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze