Tysiąc osób zostało w czwartkowy poranek ewakuowanych z trzech gmachów wrocławskich sądów, po tym jak policja dostała zgłoszenie o podłożeniu w jednej z placówek ładunku wybuchowego. To już kolejny alarm bombowy w tym tygodniu - w poniedziałek bezdomny złożył fałszywe zawiadomienie o bombie na Dworcu Głównym.
W trzech wrocławskich sądach rejonowych: przy ul. Komandorskiej, Poznańskiej i Podwalu ogłoszono alarm bombowy. W czwartek rano policja otrzymała bowiem telefon, że w jednym z budynków jest bomba. Ewakuowano w sumie ponad 1000 osób.
Placówki sprawdzają policyjni pirotechnicy, sądy obecnie są zamknięte.
Do bardzo podobnej sytuacji doszło w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku. Wtedy, po jak się okazało fałszywym zawiadomieniu o podłożeniu ładunku wybuchowego, ewakuowano cztery wrocławskie sądy.
To już kolejny alarm bombowy w tym tygodniu. Przypomnijmy, w poniedziałek 30-letni bezdomny zadzwonił na policję z informacją o podłożeniu bomby na wrocławskim Dworcu Głównym. Alarm okazał się fałszywy, a sprawca po kilku godzinach był już w rękach funkcjonariuszy. W środę prokuratura złożyła wniosek o jego tymczasowy areszt na 3 miesiące.
Łukasz M. przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów.
- Jak mówi, chciał w ten sposób zwrócić na siebie uwagę. Podziękował też prokuratorowi za wniosek o tymczasowy areszt na trzy miesiące - tłumaczy Małgorzata Klaus z wrocławskiej prokuratury.
Z kolei pod koniec stycznia na służby z informacją o ładunku podłożonym w kompleksie Sky Tower zadzwoniła 44-letnia kobieta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze