Wkrótce na Autostradową Obwodnice Wrocławia w Magnicach będziemy wjeżdżać przez rondo, a nie jak dotychczas przez skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Zakończenie budowy jednak opóźnia się, a kierowcy od miesięcy stoją w korkach.
Ogromne trudności dla kierowców, którzy zjeżdżają lub wjeżdżają na Autostradową Obwodnicę Wrocławia w Magnicach. W środę, 17 sierpnia, auta dojeżdżające do skrzyżowania drogi krajowej nr 8 i ul. Jesionowej w Magnicach zatrzymują się w kilkukilometrowych korkach. Taka sytuacja to w tym miejscu od kilku miesięcy normalność: na skrzyżowaniu trwa budowa wielkiego ronda. Inwestycję od kilku miesięcy realizuje spółka GLP. Rondo zamiast skrzyżowania z sygnalizacją świetlną ma ułatwić komunikację w tym rejonie. Ruch pojazdów zwiększy się bowiem wraz z otwieraniem gigantycznych magazynów nowego centrum logistycznego budowanego przez GLP.
Także na odcinku od skrzyżowania, które teraz jest wielkim placem budowy, do Domasławia komunikacja jest bardzo utrudniona. Tam ruch odbywa się wahadłowo i często do czasu przejazdu trzeba doliczyć kilkanaście minut.
Zakończenie budowy ronda turbinowego w Magnicach opóźnia się. Pierwotnie planowano oddanie inwestycji do użytku na początku wakacji. Rondo będzie miało dwa pasy ruchu oraz dodatkowe pasy, którymi jadący DK8 od Domasławia, łącznikiem od AOW, a także DK8 od strony Kobierzyc będą mogli je ominąć. Koszt budowy to około 15 mln zł. Spółka GLP nie informuje o nowym terminie zakończenia inwestycji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze