Wszystko wskazuje na to, że piłkarza Śląska w tym sezonie nie zdobędą Pucharu Polski. W pierwszym meczu finału tych rozgrywek wrocławianie ulegli u siebie Legii Warszawa 0:2 i w rewanżowym spotkaniu będą musieli wdrapać się na wyżyny umiejętności, by odrobić straty. Oba gole dla legionistów strzelił doświadczony Marek Saganowski.
Kibice we Wrocławiu na to, by Śląsk zagrał ponownie w finale Pucharu Polski, czekali od... 1987 r. Wtedy wrocławianie sięgnęli po to trofeum po raz ostatni. Do tego na drodze po puchar stoi Legia - to wystarczyło, by przyciągnąć na wrocławski stadion rzesze kibiców. Pojedynek ze stołeczną drużyną oglądało prawie 40 tys. widzów! Takiej frekwencji we Wrocławiu dawno nie widziano. Szkoda tylko, że piłkarze Śląska nie stanęli na wysokości zadania.Legia przyjechała do Wrocławia osłabiona. Trener Jan Urban nie mógł skorzystać z usług Daniela Ljuboji, Bartosza Bereszyńskiego, Miroslava Radovicia oraz Jakubów: Wawrzyniaka i Koseckiego. W Śląsku sprawy kadrowe też nieco się skomplikowały. W środku obrony zamiast Adama Kokoszki wystąpił Marek Wasiluk, poza meczową osiemnastką znalazł się też etatowy bramkarz Marian Kelemen. Mimo braków kadrowych, oba zespoły od pierwszego gwizdka sędziego grały całkiem nieźle.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze