Reklama

Miasto gwarantuje Śląskowi 16 mln zł. Urzędnicy: klub może domagać się odszkodowania od Solorza

25/03/2013 00:00

Podczas sobotniego spotkania rady nadzorczej piłkarskiego Śląska Wrocław przedstawiciele magistratu zagwarantowali władzom klubu przekazanie w 2013 roku łącznie 16 mln złotych z miejskiej kasy. Oznacza to, że Śląsk najprawdopodobniej otrzyma licencję na grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Jednocześnie urzędnicy podkreślają, że klub może domagać się od Zygmunta Solorza-Żaka odszkodowania za niewybudowanie galerii przy Stadionie Miejskim.

Wbrew zapowiedziom urzędników, przekazane w połowie marca 2 mln złotych z miejskiej kasy, nie są ostatnimi pieniędzmi, jakie w tym roku piłkarski Śląsk Wrocław otrzyma od magistratu. Po sobotnim spotkaniu rady nadzorczej klubu sekretarz miasta Włodzimierz Patalas poinformował, że miasto zagwarantowało władzom klubu przekazanie w 2013 roku łącznie 16 mln złotych.

Oprócz już przekazanych 4 mln złotych, magistrat przeleje na klubowe konto kolejne 2 mln złotych w ramach promocji miasta, a zarezerwowane w budżecie 10 mln złotych na podniesienie kapitału spółki (na to musiałby się jednak zgodzić Zygmunt Solorz-Żak) najprawdopodobniej zostanie przeksięgowane i również przekazane Śląskowi z tytułu promocji Wrocławia poprzez sport.

Gwarancje finansowe oznaczają, że Śląsk Wrocław nie ogłosi upadłości i najprawdopodobniej otrzyma licencję na grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Wciąż jednak nie znamy odpowiedzi większościowego udziałowca w klubie, czyli Zygmunta Solorza-Żaka na ofertę miasta, które za akcje należące do biznesmena zaoferowało niespełna 9 mln złotych.


Po sobotnim spotkaniu władze miasta wydały oświadczenie, w którym podkreślają, że procesu odkupywania udziałów w klubie nie należy wiązać z rozliczeniami poniesionych przez Zygmunta Solorza-Żaka nakładów na prace na działce przy Stadionie Miejskim, gdzie miała stanąć galeria handlowa.

Urzędnicy podkreślają, że umowa na budowę galerii została zawarta między klubem a Polsatem Nieruchomości, a miasto nie jest jej stroną. Dodają, że władze Śląska Wrocław mogą domagać się odszkodowania za niezrealizowanie inwestycji.

- Miasto nie przeczy, że Polsat Nieruchomości poniósł pewne nakłady na omawianym gruncie. Pragniemy jednak stwierdzić, że nie wszystkie z tych nakładów podnoszą wartość działek, niektóre z nich mogą tę wartość obniżyć (poprzez zmianę gęstości gruntu i stosunków wodnych), żaden z poniesionych przez Polsat Nieruchomości wydatków nie został udokumentowany protokołem odbioru, kosztorysem powykonawczym, czy fakturą (nieznany jest zatem stan rzeczywistych płatności), a nakłady mają charakter wzajemny, bowiem w trakcie gdy Polsat Nieruchomości zajmował się przygotowywaniem inwestycji na opisanych działkach wystąpiły znaczne szkody drogowe i budowlane - wynikające z nienależycie prowadzonej inwestycji - usunięcie których (bądź też zabezpieczenie przed nimi) - kosztowało miasto kilka milionów złotych - czytamy w oświadczeniu.

Przedstawiciele magistratu podkreślają, że miasto nie jest gotowe sprzedać Polsatowi gruntu przy alei Śląskiej w procedurze bezprzetargowej.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości