Wrocławski polityk Platformy Obywatelskiej zdementował pogłoski, jakoby wkrótce miał zostać nowym wiceprezydentem Wrocławia. Michał Jaros tłumaczy, że nikt z nim na ten temat nie rozmawiał. - Mam zobowiązanie wobec wyborców, które obowiązuje mnie co najmniej do jesieni 2015 roku i zamierzam je wypełnić - podkreśla poseł PO.
Hipoteza, że nowym wiceprezydentem Wrocławia może wkrótce zostać wrocławski poseł Platformy Obywatelskiej Michał Jaros pojawiła się w weekend na łamach "Gazety Wrocławskiej". W poniedziałek sam zainteresowany zdementował te spekulacje.
- Bardzo się cieszę, że moja praca dla Wrocławia jest doceniana przez różne gremia. Niektórzy nawet zaczęli spekulować, że zostanę wiceprezydentem naszego pięknego miasta. To tylko spekulacje - zapewnia Michał Jaros.
Wrocławski poseł dodaje, że nikt na ten temat z nim nie rozmawiał.
- Osobiście uważam, że współpraca między środowiskiem prezydenta a Platformą Obywatelską nie jest niemożliwa. Najpierw jednak musielibyśmy usłyszeć odpowiedzi na nurtujące nas wszystkich pytania o miasto. A te mnożą się z tygodnia na tydzień - podkreśla Michał Jaros.
Jaros tłumaczy, że chce wypełnić zobowiązania wobec swoich wyborców, dzięki którym w 2011 roku został wybrany na kolejną, czteroletnią kadencję w Sejmie.
Przypomnijmy, wakat na stanowisku wiceprezydenta Wrocławia trwa od października ubiegłego roku, gdy w atmosferze skandalu z funkcją pożegnał się Michał Janicki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze