W dzisiejszym odcinku, na życzenie jednej z naszych czytelniczek, przybliżymy krótką historię budynku przy ulicy Joannitów 16. Ta skromna, lecz niebagatelna w formie kamienica przeszła generalny remont dokładnie w setną rocznicę swojego powstania.
Zbudowano ją w 1912 roku według projektu Karla Klimma (1856-1924) – architekta silnie związanego z Wrocławiem i wrocławskim magistratem, zajmującego się również ochroną zabytków. Projektował on budynki komunalne w formach historycznych o uproszczonej stylistyce, z elementami secesji. Do jego dzieł należy niedaleki budynek Instytutu Psychologii i Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego (dawne Gimnazjum św. Elżbiety), który wkrótce doczeka się osobnego artykułu, oraz wieża ciśnień przy Alei Wiśniowej, o której pisaliśmy prawie dwa lata temu. Warto również wspomnieć, że Klimm zaprojektował restaurację Georga Haasego w Parku Południowym, która nie przetrwała wojny.
W budynku przy dawnej ulicy Maltańskiej (Malteserstrasse), która zawdzięcza swoją dawną i obecną nazwę kawalerom maltańskim czyli Joannitom, mieścił się Miejski Dom Opieki Społecznej, przedszkole i szkoła przedszkolanek. Joannici sprowadzeni zostali na Śląsk w XII wieku i otrzymali dobra w pobliżu Wrocławia, m.in. we wsi Herdain (wzmiankowanej 1304 roku pod nazwą Gayn – stąd prawdopodobnie współczesna nazwa osiedla: Gaj), która w 1904 roku przyłączona została do Wrocławia.
Czterokondygnacyjny budynek przy Joannitów 16, z sutereną i użytkowym poddaszem, mieścił przez wojną również Wrocławskie Towarzystwo Przedszkoli, o czym świadczył napis nad wejściem głównym: „Breslauer Kindergarten Verein”. Jego fasada pozbawiona jest dekoracji, ale rytmika okien i proste gzymsy podokienne wraz z półokrągłym wykuszem klatki schodowej przykrytym dachem stożkowym, dodają elewacji frontowej niezwykłego uroku. Budynek posiadał nieduży, wewnętrzny dziedziniec przykryty świetlikiem i dobrze doświetlony hol oraz dwie klatki schodowe, a na parterze znajdowała się sala gimnastyczna i mieszkanie dozorcy.
Po wojnie w budynku mieściła się przychodnia kolejowa, ale przez ostatnie kilka lat stał opuszczony. Kamienicę kupił niedawno prywatny inwestor i przeprowadził gruntowny remont pod okiem konserwatora zabytków. Wysokie poddasze przebudowano w taki sposób, że zyskano dodatkowe dwa piętra oświetlone oknami połaciowymi. Elewację docieplono i pomalowano w jasne kolory, natomiast stolarka okienna wymieniona została na ciemną.
Każdy generalny remont zaniedbanej kamienicy cieszy, szczególnie gdy dzięki temu cała okolica ma szansę wypięknieć. Rejon ulic: Dawida, Joannitów i Ciepłej nieraz jeszcze zagości w naszym cyklu, bo duch przedwojennego Południa jest wciąż tam obecny.
----------------
W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.
Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.
Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze