Na wrocławskim Oporowie w wielu miejscach nielegalnie wyrzucane są śmieci. Najgorzej jest na terenie opuszczonych garaży przy zbiegu ul. Wiejskiej, Avicenny i Jordanowskiej. Mieszkańcy osiedla mają dość i domagają się interwencji. - Zróbcie tam porządek - mówią zbulwersowani. O problemie wie zarówno rada Oporowa, jak i straż miejska. Ta druga wezwała już zarządcę terenu do jego uporządkowania - z uwagi na to, że jest on własnością prywatną, śmieci nie może usunąć miejska spółka Ekosystem.
Od dłuższego czasu wrocławski Oporów boryka się z problemem nielegalnego wyrzucania odpadów. Mieszkańców osiedla najbardziej razi teren przy zbiegu ul. Wiejskiej, Jordanowskiej i Avicenny, na którym znajdują się porzucone garaże, a wokół nich sterty śmieci. Taka sytuacja trwa już od wielu miesięcy.
- Kiedyś w tym miejscu było czysto, ale najpierw ktoś włamał się do jednego z garaży, nie było reakcji, to włamali się do kolejnych. Potem zaczęły pojawiać się śmieci. Dziś strach tam pójść z psem na spacer. Niech ktoś wreszcie zrobi z tym porządek - mówi zbulwersowany Adrian Biliński, mieszkaniec Oporowa.
O problemie wie rada osiedla.
- Działka, na której znajdują się garaże została sprzedana. Obecny właściciel nie zabezpieczył tego terenu i z tego powodu podrzucane są tam odpadki. Ja w czasie ostatniego objazdu osiedla ze Strażą Miejską wskazałem te garaże - zostały one sfotografowane przez strażników, którzy zobowiązali się pod nieobecność strażnika osiedlowego do podjęcia interwencji - wyjaśnia Sebastian Lorenc, przewodniczący zarządu osiedla Oporów i radny klubu Platformy Obywatelskiej.
Lorenc dodaje, że od kwietnia pojawi się strażnik osiedlowy, który zajmie się tą sprawą. Z uwagi na to, że to teren prywatny, śmieci nie może wywieźć miejska spółka Ekosystem.
>Zobacz więcej zdjęć nielegalnych wysypisk śmieci na Oporowie
Strażnicy miejscy potwierdzają, że sprawa jest im znana i mówią, że odpowiednie postępowanie prowadzi Wydział Środowiska i Rolnictwa w magistracie.
- Z naszej strony wysłaliśmy pismo do zarządcy terenu z wezwaniem do uporządkowania tego miejsca. Z tego co wiem, właściciel ma teren uporządkować wraz z wyburzeniem garaży (czeka na zgodę). Sprawę nadal pilotujemy - tłumaczy Sławomir Chełchowski, rzecznik wrocławskiej straży miejskiej.
Garaże przy zbiegu ul. Wiejskiej, Avicenny i Jordanowskiej to jednak nie jedyne miejsce na Oporowie, w którym nielegalnie wyrzucane są odpady. Sporo śmieci można spotkać wzdłuż całej ulicy Jordanowskiej czy między ulicą Bukowskiego a rzeką Ślęzą. To w większości tereny miejskie nieposiadające zarządcy. Za ich sprzątanie w trybie interwencyjnym (czyli po otrzymaniu zgłoszenia) opowiada spółka Ekosystem.
Jak mówią nam mieszkańcy, sprzątanie tych terenów to jednak syzyfowa praca, a po kilku tygodniach wysypiska wracają na swoje miejsce. Dodają, ze ludzie coraz częściej zniechęcają się do zgłaszania, a temat zawsze ożywa na wiosnę przy okazji roztopów i wiosennych porządków.
Przedstawiciele spółki Ekosystem informują, że akcja wiosennego sprzątania miasta ruszyła na początku marca i potrwa do końca kwietnia, a jej całkowity koszt wyniesie 7 mln 360 tys. złotych. Oczyszczone zostaną ulice, chodniki, ścieżki rowerowe, zieleńce czy podwórka.
Sprawę nielegalnych wysypisk śmieci będziemy monitorować. Znacie inne miejsca we Wrocławiu, gdzie odpady są bezprawnie wyrzucane?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze