Środa rano. Tramwaj linii 17. Jeden z pasażerów widzi, jak kontrolerzy nie dają innym ludziom szans na skasowanie biletu, choć jeden z kasowników jest zepsuty. Twierdzi, że grożą też pobiciem. – Czy takie zachowanie kontrolerów mieści się w granicach obowiązującego prawa, nie mówiąc już o minimalnej przyzwoitości? – pyta zszokowany wrocławianin. MPK odpowiada: nie chowamy głowy w piasek, sprawdzimy monitoring i wyjaśnimy całą sytuację.
– Panowie po wejściu do tramwaju natychmiast zatrzymali pasażera, który nie mógł skasować biletu w kasowniku na przodzie wagonu (z powodu uszkodzenia kasownika!) i próbował skorzystać z drugiego kasownika w środku pojazdu. Ja w tym czasie zdążyłem zaledwie wejść do tramwaju i podejść do automatu sprzedającego bilety – opisuje sprawę pan Jan, który dziś o godzinie 10 jechał tramwajem linii 17 w kierunku Kleciny.
– Taka sytuacja, kiedy uczciwy pasażer nie ma nawet możliwość skasowania biletu jest absurdalna! – oburza się wrocławianin.
Pasażer dodaje, że w międzyczasie kontrolerzy zatrzymali pasażerkę, która faktycznie nie miała biletu. Podczas rozmowy z nią i wcześniej ujętym pasażerem zaczęli składać groźby pobicia.
– Dodam, że żaden z pasażerów nie użył tak ostrych słów względem kontrolera. Czy takie zachowanie kontrolerów mieści się w granicach obowiązującego prawa, nie mówiąc już o minimalnej przyzwoitości? – pyta zszokowany pan Jan.
Jak do całej sprawy ustosunkowuje się Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne? – Absolutnie nie chowamy głowy w piasek, reagujemy na wszelkie tego typu zgłoszenia. Sprawdzimy m.in. monitoring i przepytamy kontrolerów jak z ich strony wyglądała cała sytuacja. Jeśli okaże się, że kontrolę przeprowadzili nieprawidłowo i byli niekulturalni wyciągniemy konsekwencje – tłumaczy Janusz Krzeszowski, specjalista ds. informacji w MPK.
Zdaniem przedstawicieli komunikacyjnej spółki, kontrolerzy muszą dać czas pasażerom na skasowanie biletu, odczekać chwilę, sprawdzić czy w ostatniej chwili ktoś po wejściu do pojazdu nie dochodzi do kasownika i dopiero wtedy mają rozpocząć kontrolę. Oczywiście, jeśli automat jest zepsuty, to winą nie można obarczyć podróżującego.
– Pasażer ma też możliwość odwołania się do Biura Obsługi Pasażera odnośnie ukarania za jazdę bez biletu. W tego typu sprawach pomaga też zawsze rzeczniczka praw pasażera – zaznacza Janusz Krzeszowski.
MPK jednocześnie zapewnia, że robi wszystko, aby jakość pracy kontrolerów była na wysokim poziomie, co zapewniają m.in. szkolenia pracowników zajmujących się kontrolą biletów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze