Po sobotnim wyburzeniu ostatniej części elewatora młyna Sułkowice swojego oburzenia tym faktem nie kryją członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia. - Chcesz wyburzyć zabytek? To proste, zapłać za ekspertyzę. Tak się to robi we Wrocławiu - podkreślają przedstawiciele TUMW, którzy argumentują, że wieża jeszcze niedawno była chronionym prawem zabytkiem, ale poległa w starciu z inwestorem.
Przypomnijmy, w sobotę saperzy wysadzili w powietrze ostatni fragment ogromnego elewatora młyna Sułkowice. Wyburzenie wieży nie spodobało się członkom Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.
- Jeszcze do niedawna była ona zabytkiem chronionym prawem, poległa jednak w starciu z inwestorem. Nie jest to pierwszy taki przypadek, warto wspomnieć chociażby o rzeźni przy ulicy Legnickiej, cukrowni na Klecinie czy części kompleksu Browaru Piastowskiego. Jak doszło do tego tym razem? Bardzo prosto – inwestor zamówił ekspertyzę, w której napisano, że obiekt jednak nie jest wart ochrony - podkreślają członkowie TUMW.
Jak tłumaczą przedstawiciele TUMW, jeszcze nie tak dawno elewator chroniony był na dwa sposoby. Po pierwsze, figurował w Gminnej Ewidencji Zabytków Miasta Wrocławia jeszcze w marcu 2013. Po drugie, jego najcenniejszy element – wyburzona w sobotę wieża – chroniona była zapisem w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
- Wyglądało więc na to, że przynajmniej wieży nic nie grozi. Zaniepokojeni jednakże wizualizacjami przebudowanego obiektu, na których elewatora już nie ma, wystąpiliśmy do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z pytaniem czy pozwolenie na rozbiórkę obejmuje również ten obiekt. Odpisał, że „obiekty objęte ochroną konserwatorską na podstawie powyższego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie zostały objęte przywołanym wcześniej pozwoleniem na rozbiórkę i zostaną zachowane” - wyjaśniają członkowie TUMW.
Dodają, że niestety Inspektor nie docenił determinacji inwestora.
- Udało mu się bowiem zamówić opinię eksperta z Warszawy, który w elewatorze „nie stwierdził wartości zabytkowych” - tłumaczą.
Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia przytacza fragment odpowiedzi Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków:
„Kluczowa była tu opinia dr hab. Marty Leśniakowskiej, profesor w Instytucie PAN, która stwierdziła w opracowaniu pn. „ocena wartości zabytkowych zespołu budynków młyna Sułkowice we Wrocławiu”, że elewator jest pozbawiony wartości zabytkowych, a o jego zachowaniu powinna zadecydować wyłącznie nowa koncepcja architektoniczna, a nie konserwatorska”. Organ konserwatorski podziela to stanowisko. Mając powyższe na względzie dopuszczono rozbiórkę elewatora, który będzie tym samym skreślony z ewidencji zabytków”.
Członkowie TUMW tłumaczą, że na podstawie tej decyzji – sprzecznej z tymi o konieczności ochrony obiektu wydanymi zaledwie 4 lata wcześniej – wykreślono elewator z ewidencji i zezwolono na jego rozbiórkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze