Reklama

Poseł PO kontra radny Dutkiewicza. Polityczne przepychanki wokół budżetu obywatelskiego

29/04/2013 00:00

Trwa polityczny spór między Platformą Obywatelską a klubem radnych Rafała Dutkiewicza w sprawie wrocławskiego budżetu obywatelskiego. - Kiedy rozpoczynaliśmy i nie było wielkiego zainteresowania tym projektem, Platforma nas krytykowała. Dopiero, kiedy projekt odniósł sukces, chcą się włączyć - twierdzi radny Jerzy Michalak. - Bez konsultacji magistrat wprowadził w mieście procedurę, która z budżetem partycypacyjnym w założeniach niewiele miała wspólnego - ripostuje poseł Michał Jaros.

Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu politycy Plaftormy Obywatelskiej przedstawili własny projekt uchwały w sprawie budżetu obywatelskiego na 2014 rok. PO chce przeznaczenia na ten cel w przyszłym roku 20, a nie 2 mln złotych, podziału na małe, średnie i duże projekty oraz usunięcia arbitralnej roli urzędnika.


 


- Projekt porządkuje kwestie kwalifikacji projektów do głosowania i usuwa arbitralność komisji weryfikacyjnej. Przewiduje realne konsultacje dla projektów lokalnych i ogólnowrocławskich. Czymś nowym będzie też porządna kampania informacyjna i uwzględnienie prawa do inicjatywy Rad Osiedli - tłumaczy poseł Michał Jaros.

Jaros dodaje, że przede wszystkim projekt najpierw poddadzą pod dyskusję a potem dopiero będą chceli wdrażać.

Reklama

 


- Czyli dokładnie odwrotnie niż ostatnie zachowania miasta m.in. w kwestii budżetu partycypacyjnego czy zagospodarowania Wyspy Słodowej - podkreśla Michał Jaros.


 


 

Inaczej całą sprawę widzi radny klubu Rafała Dutkiewicza Jerzy Michalak.


 


- Cieszę się, że Platforma Obywatelska w końcu dostrzegła jakieś pozytywy budżetu obywatelskiego. Martwi mnie to, że robią to tak późno. Kiedy rozpoczynaliśmy i nie było wielkiego zainteresowania tym projektem, Platforma nas krytykowała. Dopiero, kiedy projekt odniósł sukces, chcą się włączyć. Szkoda, że w propozycji PO nie ma nic nowego - mówi w wywiadzie dla miejskiego portalu wroclaw.pl Jerzy Michalak.

Reklama

 


Michalak podkreśla, że propozycja PO jest wtórna.


 


- Postulują to, co my już dawno zapowiedzieliśmy. Według posła PO Michała Jarosa podstawowym projektem jest po prostu zwiększenie kwoty do 20 milionów. O tym prezydent mówił ponad 2 miesiące temu. Jeśli będzie sukces to jesteśmy gotowi zwiększyć kwotę, bo odpowiadamy na potrzeby mieszkańców. Jesteśmy gotowi rozmawiać z politykami PO o budżecie. Nie zgodzimy się jednak, by projekt ten był elementem walki politycznej. To nie o to tu chodzi – najważniejsi są mieszkańcy i ich pomysły - dodaje Jerzy Michalak.

Reklama

 


Słowami Michalaka poseł Michał Jaros jest zdumiony.


 


- Prawda jest taka, że idea, mocno podkreślana w trakcie kolejnych Kongresów Ruchów Miejskich i podniesiona we Wrocławiu przez TUMW stała się tematem debaty publicznej w październiku ubiegłego roku, po mojej propozycji by wprowadzić go we Wrocławiu. A potem bez konsultacji magistrat wprowadził w mieście procedurę, która z budżetem partycypacyjnym w założeniach niewiele miała wspólnego. Niech zatem nikogo nie dziwi krytyka. Która sprawiła, że w trakcie procedury zmienia się teraz jej zasady, by ją na kolanie poprawić - tłumaczy Michał Jaros.

Reklama

 


Jaros dodaje, że cieszy się jednak, że środowisko prezydenckie jest otwarte na współpracę w sprawie budżetu na kolejne lata, co deklaruje radny Michalak.


tm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości