Reklama

Prezydent Dutkiewicz najchętniej zostałby marszałkiem, a marszałek Jurkowlaniec prezydentem [LIST]

05/04/2013 00:00

– Spór dawnych przyjaciół, czyli PO i ugrupowania prezydenta Dutkiewicza jest tematem numer jeden w lokalnej polityce. Ponieważ swary trwają od dobrych kilku lat, obywatele nie wiedzą, co było powodem zerwania tej politycznej prawicowej przyjaźni. Ja też nie pamiętam. Spór przyjął formę brazylijskiego serialu, w którym główne role obsadzają: prezydent Dutkiewicz i marszałek Jurkowlaniec (wymieniam aktorów w kolejności alfabetycznej) – pisze w liście przesłanym do naszej redakcji Czesław Cyrul z SLD.

Oficjalnym i suflerem i adwokatem marszałka jest Grzegorz Schetyna. Prezydent Dutkiewicz gra solo. Pozostali aktorzy i partie grają halabardników, co nie umniejsza ich kompetencji. Taką rolę im wyznaczono, aby nie zaciemniać jasności akcji i wyrazistości głównych aktorów. Adwersarze wytaczają przeciwko sobie coraz to nowsze działa i ostrzeliwują się, ale tak by nie ubić przeciwnika na polityczną śmierć, bo nie o to tutaj idzie. Serial musi trwać.


Oto kilka przykładów scenariusza. PO atakuje prezydenta za zadłużenie Wrocławia, prezydent wskazuje na marszałka jako żołnierza wykonującego polecenia Schetyny. Marszałek atakuje egoistyczną, względem regionu, politykę Wrocławia, natomiast Dutkiewicz ostrzeliwuje decyzję sejmiku nakazującą wywóz wrocławskich śmieci do oddalonego o prawie 100 km śmietniska. Za to właśnie ludzie prezydenta chcą odwołać marszałka z zajmowanej funkcji, a ludzie marszałka, w podobny sposób, atakują osobiście prezydenta.

Oczywiście próby nie mają szans powodzenia, ale nie o powodzenie tu idzie, lecz o ciągłość akcji. I dalej: ludzie prezydenta, z flanki nacierają na marszałka obwiniając go za uchwalenie złej strategii rozwoju regionu i nieudolność w pozyskiwaniu środków unijnych. Ludzie PO kontratakują. Domagają się jawnej informacji o finansach spółek miejskich i upublicznienia finansów „Śląska Wrocław”, choć wcześniej byli za Śląskiem jak najbardziej. W odpowiedzi na kontratak ludzi marszałka kontratakuje prezydent, pokazując zorganizowany atak prezydentów PO z innych miast na niego właśnie.

W kolejnym odcinku marszałek domaga się 50 milionów złotych, przyobiecanych przez prezydenta, na budowę obwodnicy wschodniej. Prezydent proponuje 27 milionów. Marszałek nie chce tych pieniędzy, chce więcej. Prezydent mówi, ustami Grzegorza Romana, że nie da. W biznesie spór byłby dawno zakończony, strony spotkałyby się gdzieś w okolicy 35 milionów i temat byłby zamknięty. Ale tutaj nie chodzi o załatwienie sporu. To oznaczałoby zgodę, a zgody strony nie chcą. Chcą być wyraźne i waleczne.

I tak będzie aż do wyborów samorządowych jesienią przyszłego roku, w których to panowie potykać się będą o fotel prezydenta Wrocławia. Choć prezydent Dutkiewicz najchętniej zostałby marszałkiem, a marszałek Jurkowlaniec prezydentem. Obaj w cichości ducha takiej zamiany pragną. Gdyby byli niepokłóceni sprawa byłaby prostsza, a tak przed nami jeszcze sporo kolejnych odcinków serialu. Oczywiście moje zestawienie sporów jest swobodne, bo nie o fakty tu idzie, ale o to, aby serial trwał.

Czesław Cyrul


red

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości