Rafał Dutkiewicz nie pójdzie śladem prezydenta Szczecina i nie upubliczni numeru swojej służbowej "komórki". - Gdybyśmy to zrobili, telefon prezydenta dzwoniłby non stop - tłumaczą urzędnicy. I wyjaśniają, że mieszkańcy mają sporo innych możliwości skontaktowania się z magistratem, chociażby dzwoniąc na "siedem siódemek".
W tym tygodniu na stronie internetowej szczecińskiego urzędu miasta opublikowano służbowy numer telefonu komórkowego prezydenta Szczecina Piotra Krzystka. Magistrat ugiął się pod wpływem decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że jest to informacja publiczna. Wcześniej wniosek w tej sprawie złożył szczeciński prawnik, ale nie spotkał się on z pozytywną reakcją urzędników.
Zapytaliśmy więc we wrocławskim magistracie, czy prezydent Rafał Dutkiewicz zamierza pójść śladami swojego szczecińskiego odpowiednika i również podać swój numer "komórki" mieszkańcom.
- Nie planujemy upubliczniania numeru służbowego telefonu prezydenta Wrocławia. Gdybyśmy podali go do wiadomości publicznej, telefon dzwoniłby non stop i byłby praktycznie zablokowany - wyjaśnia Arkadiusz Filipowski z biura prasowego magistratu.
Jak tłumaczą urzędnicy, prezydent do kontaktu z mieszkańcami ma cały urząd miejski.
- Wrocławianie mają sporo innych możliwości skontaktowania się z magistratem, jak chociażby dzwoniąc na numer 71 777 77 77 - dodaje Arkadiusz Filipowski.
Mateusz, 29-letni mieszkaniec Wrocławia ma inny pomysł.
- Zamiast telefonu, na który i tak nikt by się nie dodzwonił, proponuję powołać osobę przy prezydencie odpowiedzialną za kontakt z mieszkańcami i zajmowanie się ich problemami, a także wprowadzić dyżury prezydenta. Raz w miesiącu prezydent powinien spotykać się z mieszkańcami na czacie (przez 2 godziny), rozmawiać z nimi telefonicznie (też przez 2 godziny) i przyjmować wrocławian w gabinecie (również przez 2 godziny). To minimum - podkreśla Mateusz.
A czy Waszym zdaniem prezydent Rafał Dutkiewicz powinien podać swój służbowy numer komórki? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze