Obywatelski Dolny Śląsk – ni to partia ni stowarzyszenie, założone przez prezydenta Dutkiewicza. Kiedy nie powiodły się jego plany powołania krajowej partii politycznej, powstało regionalne ugrupowanie prawicowych polityków postpisowskich, postplatformerskich i samorządowców tzw. niezależnych, ale prawicowych w poglądach - uważają wrocławscy politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
- Hybryda PoPiS-u ma ambicje rządzenia całym Dolnym Śląskiem, co niedawno ogłosił Rafał Dutkiewicz. Od strony politycznej nie jest to dla regionu dobry pomysł, bo prawicowych partii tutaj nie brakuje. ODS do polityki czy jakości rządzenia nie wnosi niczego nowego - uważa Czesław Cyrul, szef wrocławskich struktur SLD.
- Może ODS w przyszłości nawet odnieść znaczący w lokalnych wyborach sukces i tak w niektórych miejscach jest teraz. Na samodzielne rządy w Sejmiku ODS nie ma szans, musi z kimś utworzyć koalicję - dodaje Cyrul.
Jeżeli utworzy np. z aktualnie rządzącą w kraju siłą polityczną będzie dobrze. Jeżeli w regionie utworzy się koalicja opozycyjna do centrali to dla regionu zła konfiguracja, zauważają działacze SLD.
- Bo choć samorządy są samodzielne, to sieć politycznych powiązań i zależności sprawi, że regionalne opozycyjne ugrupowanie nie będzie partnerem w Warszawie i na tym będzie cierpiał region. Po co więc ODS w regionie? Po to, aby zaspakajać ambicje polityków prawicy, którzy odeszli ze swoich partii, ale od polityki odejść nie chcą - kończy Czesław Cyrul.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze