Miasto rozważa wprowadzenie opłat za naukę w szkołach. Rodzice mieliby wybierać, czy chcą zapłacić za odbywające się lekcje, czy odbierać dzieci ze szkoły o godz. 13 - obwieścił na łamach Portalu Samorządowego Jarosław Delewski, szef departamentu edukacji we wrocławskim ratuszu. I choć piarowcy ratusza stawali na głowie, by szokującą zapowiedź odkręcać, mleko się rozlało. - To wstyd, że przedstawiciele jednego z najbogatszych polskich miast przyznają w tak cyniczny sposób, że nie radzą sobie z zaspokajaniem podstawowych potrzeb mieszkańców - oświadczył miejski radny PiS Andrzej Kilijanek.
- Od początku kadencji nie miałem wątpliwości, że Jacek Sutryk będzie miernym prezydentem. Natomiast nawet tak zagorzały przeciwnik urzędującego pryncypała jak ja nie mógł przewidzieć, że prezydent w tak niegodny sposób będzie wykorzystywał swoją administrację. Pomysł wprowadzenia opłat za edukację w szkołach publicznych jest równie głupi, co nielegalny - grzmi Andrzej Kilijanek. - Model odpłatności za publiczną edukację jest niezgodny z ustrojem naszego państwa - dodaje radny.
- Bezpłatną naukę gwarantuje nam art. 70 Konstytucji. Ustawa o samorządzie gminnym w Art. 7 określa edukację publiczną jako zadanie własne gminy i w tym punkcie należy przypomnieć, ze subwencja oświatowa jest nieodpłatną i bezzwrotną pomocą świadczoną gminie przez państwo. Mówiąc prościej. Rząd przez subwencję oświatową wspiera finansowo samorządy, by pomimo różnic we wpływach do gminnej kasy, jakość świadczonej usługi kształtowała się na podobnym poziomie w każdej części Polski. To wstyd, że przedstawiciele jednego z najbogatszych polskich miast przyznają w tak cyniczny sposób, że nie radzą sobie z zaspokajaniem podstawowych potrzeb mieszkańców - dodał samorządowiec.
Na zakończenie działacz PiS dodaje, zwracając się już do samego prezydenta:- Zapamiętaj Jacek, że samorząd jest częścią państwa, a nie odrębnym podmiotem, świadczącym usługi z przymusu. Zarządzanie Wrocławiem to coś więcej niż bieganie ze smartfonem w przykrótkich spodenkach, przecinanie wstęg, czy sponsorowanie fanaberii politycznych zarządów spółek komunalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze