Dwa dni po ataku na klub przy Wzgórzu Partyzantów prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz spotkał się z komendantem miejskim policji Jackiem Kaczmarkiem. - Panowie zgodzili się, że takiego typu zachowaniom należy się stanowczo przeciwstawiać - mówią urzędnicy i podkreślają, że spotkanie miało charakter roboczy, w trakcie którego ustalono plan działań prewencyjnych. Prezydent Dutkiewicz ma teraz spotykać się z szefem wrocławskiej policji cyklicznie.
Poniedziałkowe spotkanie prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza z inspektorem Jackiem Kaczmarkiem, komendantem miejskim policji to pokłosie ataku na klub przy Wzgórzu Partyzantów. Przypomnijmy, w sobotę późnym wieczorem grupa napastników zaatakowała uczestników koncertu charytatywnego.
- Spotkanie miało charakter roboczy i było efektem nasilających się w Polsce, w tym także we Wrocławiu, ekscesów chuligańskich. Prezydent Dutkiewicz zadeklarował wsparcie, w ramach potrzeb i możliwości, dla działań policji - relacjonuje Magdalena Okulowska, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej w magistracie.
W trakcie spotkania ustalono plan działań prewencyjnych, które mają zapobiec tego typu incydentom w przyszłości. Chodzi m.in. o wzmocnienie monitoringu czy dodatkowe patrole funkcjonariuszy.
- Panowie zgodzili się, że takiego typu zachowaniom należy się stanowczo przeciwstawiać. Prezydent będzie się z komendantem spotykać cyklicznie, by na bieżąco zasięgać informacji - dodaje Magdalena Okulowska.
Przypomnijmy, że już w grudniu ubiegłego roku magistrat przekazał policji milion złotych, żeby podobne sytuacje, jak listopadowy atak na wrocławski squat Wagenburg czy ostatni napad na klub Brooklyn nie miały już miejsca.
Sobotni atak na uczestników koncertu odbił się szerokim echem. W tej sprawie list do naszej redakcji przysłał Czesław Cyrul, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej we Wrocławiu.
- Faszyzm we Wrocławiu nie podnosi głowy, już chodzi z podniesioną. Magistrat kiwa z niepokojem głową. Policja nie ma komendanta, narodowcy biją ludzi, a zobojętniali wrocławianie myślą, że to ich nie dotyczy. Coś złego dzieje się we Wrocławiu - pisze Czesław Cyrul.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze