- Jak się dowiedzieliśmy, Zarząd MPK podjął decyzję o ułatwieniu życia pasażerom, kierowcom i motorniczym – wydłużając czas pracy osób prowadzących pojazdy do 12 godzin dziennie. Zdecydowanie sprzeciwiamy się tak nierozsądnej decyzji. Jest szkodliwa i może być groźna w skutkach - piszą w liście przesłanym do naszej redakcji wrocławscy działacze Ruchu Palikota.
- Już w tej chwili funkcjonowanie komunikacji miejskiej dalekie jest od pożądanego. Wydłużenie czasu pracy kierowców i motorniczych to dla nich większe obciążenie i zmęczenie. Zwiększa się niebezpieczeństwo wypadków, co przy i tak nienowym taborze i częstych zmianach pracowników – z doświadczonych, na młodych, ale „tańszych” - nie jest rzadkim przypadkiem. Komunikacja miejska to przewóz ludzi, nie ziemniaków, zatem ten „znakomity” pomysł jest niebezpieczny nie tylko dla kierowców, ale i dla pasażerów - przekonują lokalni działacze RP.
Ich zdaniem, niezadowoleni są też kierowcy i motorniczy, którzy zatrudniani są za śmieszne pieniądze i na umowy śmieciowe, odpowiedzialni za pasażerów, niepraktyczną organizację ruchu i przestarzałe pojazdy. A w tej chwili dodatkowo maja być za to odpowiedzialni za równie niskie pensje, ale cztery godziny dziennie dłużej. Zatem cztery godziny dziennie więcej odpowiedzialności, frustracji i słuchania niezasłużonych inwektyw od skądinąd słusznie zirytowanych pasażerów - podkreślają politycy.
Ruch Palikota stawia też pytania. Rozumiemy, że MPK poszukuje oszczędności, ale ten akurat sposób jest pozbawiony sensu i groźny w skutkach. Może słuszniejszym byłoby mieć kierowców wypoczętych i niezestresowanych, w znacznie lepszym taborze i z logiczniejszą organizacją, a nieco mniejszą ilość dyrektorów i pracowników biurowych na najwyższych szczeblach zajmujących się produkowaniem głupich decyzji?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze