Niedzielna inauguracja połączenia lotniczego między Poznaniem i Krakowem, uruchomionego przez linie Ryanair, zaliczyła falstart. Z powodu mgły samolot wylądował we Wrocławiu.
W niedzielny wieczór wystartował pierwszy samolot, obsługujący nowe połączenie Ryanaira z Poznania do Krakowa. Otwarcie nowego kierunku podróży na poznańskim lotnisku hucznie świętowano.
Entuzjazm szybko zgasł, ponieważ ze względu na niekorzystne warunki pogodowe rejs powrotny, Kraków-Poznań, został przekierowany do Wrocławia. Ryanair, postępując według standardowej w takich sytuacjach procedury, podstawił autokary, które zabrały pasażerów do celu ich podróży, czyli do Poznania.
- Z powodu mgły, która wystąpiła w niedzielę wieczorem, kilka samolotów zostało przekierowanych na wrocławskie lotnisko - potwierdza Monika Półtorzycka-Jon, rzeczniczka Portu Lotniczego Wrocław.
Pasażerowie są rozgoryczeni: musieli w nocy czekać we Wrocławiu na alternatywny transport. "Do Poznania autokary zajechaly o 3.15-4.5 godziny po czasie, brawo. Do tego zero opcji połączenia z lotniska, więc na taksówkę wydałem ponad drugie tyle, ile na lot" - pisze pan Sławomir, komentując post na fanpejdżu poznańskiego lotniska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze