Choć Mecz finałowy Pucharu Polski, rozegrany 2 maja we Wrocławiu pomiędzy drużynami piłkarskimi Śląska Wrocław i Legii Warszawa, przebiegł spokojnie, nie odnotowano żadnych poważniejszych incydentów, nie obyło się jednak bez przypadków zachowań łamiących zasady sportowego dopingu i przede wszystkim przepisy prawa.
W czwartkowy wieczór na Stadionie Miejskim we Wrocławiu odbył się mecz finałowy Pucharu Polski w Piłce Nożnej, podczas którego rywalizowały ze sobą zespoły Śląska Wrocław i Legii Warszawa. Mecz obejrzało 35 tys. kibiców, w tym blisko 2 tys. sympatyków drużyny gości. Nad bezpieczeństwem uczestników tej imprezy sportowej czuwali dolnośląscy policjanci, wspierani przez funkcjonariuszy z kilku ościennych województw.
- Działania prowadzone były w wielu obszarach i ukierunkowane były na zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom imprezy oraz ładu i porządku publicznego. Funkcjonariuszy wspierał także z powietrza policyjny śmigłowiec komendy wojewódzkiej we Wrocławi - mówi Paweł Petrykowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Choć tę imprezę zakwalifikowano w zakresie bezpieczeństwa, jako mecz „podwyższonego ryzyka”, finał przebiegł spokojnie i bezpiecznie. Nie odnotowano żadnych poważniejszych incydentów. Nie obyło się jednak bez przypadków zachowań łamiących zasady sportowego dopingu i przede wszystkim przepisy prawa. W wyniku prowadzonych działań, funkcjonariusze zatrzymali 8 osób, które swoim zachowaniem złamały m.in. przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.
Podejrzani, to mieszkańcy województwa mazowieckiego i dolnośląskiego, w wieku od 20 – 32 lat. Osoby te zostały zatrzymane w związku z posiadaniem i wniesieniem na teren imprezy materiałów pirotechnicznych, rzuceniem butelką w jednego pracownika ochrony, niestosowaniem się do poleceń służb porządkowych oraz pobiciem się między sobą. Ponadto funkcjonariusze zatrzymali w pobliżu stadionu osobę, posiadającą przy sobie środki odurzające.
- Po meczu policjanci, współpracując z prokuraturą i sądem, prowadzili dalsze czynności z udziałem zatrzymanych. Wobec trzech osób, zatrzymanych w związku z materiałami pirotechnicznymi, sąd w dwóch przypadkach orzekł wobec sprawców karę 3 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, a także zakaz wstępu na imprezy masowe na okres 2 lat. Wobec trzeciego sprawcy sąd orzekł natomiast karę pozbawienia wolności w wymiarze 6 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata oraz 2 lata zakazu wstępu na imprezy masowe. Wobec pseudokibica, który rzucił w kierunku pracownika ochrony butelką, sąd orzekł karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz zakaz wstępu na imprezy masowe na okres 2 lat, zaś zatrzymany za niestosowanie się do poleceń organizatora został ukarany grzywną w wysokości 2 tys. złotych - podkreśla Paweł Petrykowski.
Wobec trzech pozostałych osób, zatrzymanych za udział w bójce i posiadania środków odurzających, toczą się obecnie postępowania, które prowadzą policjanci z komisariatu Wrocław – Fabryczna. Osobom tym, za czyny o które są podejrzane, grozić teraz może kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze