- Czasami człowiek musi się tłumaczyć tracąc intymność - zaznaczył Jacek Sutryk w opublikowanym na facebooku filmie, na którym pokazuje swój nowy dom na prestiżowym wrocławskim osiedlu Sępolno. O transakcjach prezydenta Wrocławia zrobiło się głośno, gdy okazało się, komu jeden dom sprzedał i od kogo kupił drugi.
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk jest aktywny także na rynku nieruchomości. Swój dom na Ołtaszynie sprzedał za 1,2 mln zł, a za 1,6 mln zł kupił segment na Sępolnie. Te transakcje wywołały szereg ostrych niejednokrotnie komentarzy, a radni miejscy z klubu Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o sprawdzenie okoliczności kupna i sprzedaży nieruchomości oraz umów zawieranych przez kilka spółek.
Jacek Sutryk sprzedał bowiem dom prezesowi wrocławskiego Aquaparku Grzegorzowi Kaliszczakowi oraz jego żonie Joannie Kasprzak, która od marca tego roku jest prezesem wrocławskiego zoo. Kupił natomiast dom na Sępolnie od Andrzeja Ruski, przedsiębiorcy i prezesa Wrocławskiego Klubu Sportowego, który za kadencji Jacka Sutryka otrzymał 15 mln zł dotacji. Część komentujących uważała, że cena 1,6 mln zł za nieruchomość na Sępolnie o powierzchni 240 metrów kwadratowych z basenem jest bardzo okazyjna.
Czytaj więcej: CBA prześwietli kupno domu przez Jacka Sutryka? Wniosek złożył wrocławski PiS
Jacek Sutryk w sobotę, 22 października, postanowił pokazać dom. W zamieszczonym na facebooku filmie podkreślił, że czasami musi się tłumaczyć: - Jak teraz, tracąc troszeczkę też bezpieczeństwo i komfort, tracąc intymność. Ale cóż, ja jestem osobą publiczną, zdaję sobie z tego sprawę, choć są pewne granice i o tych granicach jeszcze kiedyś powiem - przestrzegł Sutryk.
Prezydent Wrocławia stojąc przed budynkiem wyjaśniał: - Szereg jak każdy inny. To, co go wyróżnia, to może to, że jest skrajny, że ma taki piękny dąb, który z jednej strony jest piękny, a z drugiej strony jest dużym wyzwaniem, ponieważ cały czas śmieci, śmieci, liście, lecące żołędzie na samochody. Ale co zrobić, takie są uroki Sępolna. Ci, którzy tu mieszkają, zdają sobie z tego sprawę i wiedzą, na co się decydują - mówił Jacek Sutryk i dodawał, że chciał kupić dom na Sępolnie, ponieważ ma duży sentyment do tego osiedla.
Następnie Sutryk z włączoną kamerą przeszedł sprzed frontu domu przez garaż, tłumacząc, że bałagan w nim to zasługa brata, który mu pomaga koło domu. Po wyjściu na drugą stronę domu Jacek Sutryk pokazał ogród, w którym panuje jesienny rozgardiasz. Większą część niewielkiego ogródka zajmuje basen przykryty błękiną płachtą. - W którym ja się nigdy nie kąpałem, bo widzicie, że on jest po prostu nieczynny - zaznaczył i dalej wyjaśniał: - Wygląda rzeczywiście, jak basen. Od lat nieczynny, zrobiony 40 lat temu. Dzisiaj większy kłopot z niego niż pożytek. Trzeba się będzie zastanowić co z nim zrobić - czy jakieś oczko wodne, czy zasypać - opowiadał Sutryk.
Na koniec prezentacji prezydent wpadł w melancholijny nastrój: - Czy to jest rezydencja z basenem? Nie wiem. Tak czy owak jestem sam, nie mam swojej rodziny, nie mam zbyt wielu innych obciążeń. Wydaje mi się, że nie jest to jakiś zbytni luksus, jeżeli chodzi o prezydenta milionowej metropolii - tłumaczył Sutryk, zapewniając, że jest transparentny. Jacek Sutryk pokazał nową nieruchomość z zewnątrz. Nie zdecydował się zabrać swoich fanów - za pośrednictwem kamery - do wnętrza domu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze