Sebastianowi Mili w czerwcu 2013 roku wygasa kontrakt ze Śląskiem. Do końca tego roku kalendarzowego ma się rozstrzygnąć kwestia, czy kapitan wrocławskiego zespołu odejdzie czy zostanie. Zawodnik nie ukrywa, że chciałby karierę zakończyć w Lechii Gdańsk. Włodarze Śląska nie chcą jednak rezygnować z Mili.
W niedzielnym meczu z Lechią Gdańsk Sebastian Mila zdobył dwa gole, ale żadnego nie celebrował. W geście radości uniósł tylko rękę do góry i wskazywał na frotkę w barwach Lechii. - Pochodzę z Koszalina, ale to w Gdańsku właśnie w Lechii zaczynałem swoją karierę. Zawsze jak tu gram wita mnie specjalna flaga. Może kiedyś na zakończenie kariery będzie mi dane tu zagrać - mówił dziennikarzowi Canal+ w kilka minut po zakończeniu meczu Mila.
Wydaje się, że właśnie Lechia może być tym klubem, do którego trafi popularny "Roger", jeżeli nie porozumie się w sprawie nowego kontraktu ze Śląskiem. Sprawa powinna zostać rozstrzygnięta do końca tego roku.
W jednym z wywiadów udzielonych przed niedzielnym meczem Sebastian Mila jednak stwierdził: - Powrót do Lechii to moje marzenie i mówię o tym otwarcie. Priorytet w rozmowach o nowym kontrakcie ma jednak Śląsk. To mój obecny pracodawca, a ja jestem osobą honorową i lojalną, dlatego klub z Wrocławia ma na razie pierwszeństwo w negocjacjach. Śląskowi oddaję szacunek za to, że spędziliśmy ze sobą już tyle czasu i nawzajem sobie pomagamy.
A więc być może Mila nie jest jeszcze dla Śląska stracony. Włodarze klubu z Oporowskiej nie ukrywają, że rozmowy nie są łatwe. Prezes Piotr Waśniewski jednak przyznaje: - Jak zawsze w tego typu sprawach, wszystko będzie zależało od pieniędzy i tego, czy uda nam się znaleźć kompromis. Ja uważam, podobnie jak Sebastian, że jesteśmy blisko porozumienia. Uważam też, że takie rozwiązanie byłoby najlepsze i dla Śląska, i dla Sebastiana.
Okazuje się, że kierownictwo wrocławskiego klubu jest gotowe zaproponować Mili nawet kontrakt do końca jego piłkarskiej kariery. - Sebastian jest symbolem i kapitanem drużyny, która zdobyła wicemistrzostwo, mistrzostwo, Superpuchar i Puchar Ekstraklasy. Pojawił się w Śląsku, kiedy ten awansował do ekstraklasy i był ważną postacią drużyny, która z beniaminka przekształciła się w mistrza kraju.
Byłaby to chyba pierwsza sytuacja, że Śląsk proponuje piłkarzowi kontrakt do końca jego kariery. Co prawda we wrocławskim zespole kończyli karierę już zawodnicy, ale chyba nikt nigdy wcześniej nie miał kilkuletniej umowy, której datę wygaszenia wyznaczał koniec profesjonalnej gry w piłkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze