Zagrażają życiu i zdrowiu mieszkańców – twierdzi opozycja. Rządzący przekonują, że są systematycznie kontrolowane. Dolnośląskie wysypiska śmieci – to temat, który zdominował ostatnią sesję Sejmiku Dolnośląskiego, nadal budzi wiele kontrowersji i emocji nie tylko na Dolnym Śląsku.
O wysypisku firmy Chemeko w Rudnej Wielkiej koło Góry stało się głośno po emisji reportażu TVN "Superwizjer", który blokowanie kontroli tego miejsca przypisał Michałowi Dworczykowi, byłemu już szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Pod obrady dolnośląskiego sejmiku przed tygodniem trafił projekt uchwały wzywającej zarząd województwa do przeprowadzenia kontroli składowisk śmieci w regionie. Został odrzucony. Zarząd wylicza, że w ostatnich czterech latach przeprowadzono 75 kontroli i uchwała w tej sprawie niczego nie wnosi.
Jest tak dobrze, jak mówi zarząd województwa czy tak źle jak twierdzi opozycja?
Małgorzata Calińska-Mayer
Prawo i Sprawiedliwość
Anna Brok
Koalicja Obywatelska
Magdalena Piasecka
Nowa Nadzieja
Dariusz Stasiak
Bezpartyjni Samorządowcy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze