Wiadomo już, że mężczyzna, kierujący autobusem linii 132, który na placu Jana Pawła II staranował przystanek komunikacji miejskiej był trzeźwy. Wiele wskazuje na to, że w momencie wypadku zasłabł i nie był w stanie zapobiec tragedii.
Naoczni świadkowie czwartkowego wypadku, w którym autobus komunikacji miejskiej na placu Jana Pawła II wypadł z trasy, zabijając jedną z osób i raniąc 5 byli wstrząśnięci przebiegiem zdarzenia. Część z pasażerów z kolei widziała, jak tuż przed przystankiem kierowca opadł całym ciałem na kierownicę, co wyglądało jakby stracił przytomność.
– Nagle słyszę straszny huk, widzę jak wiata się łamie i składa jak domek z kart. Jedna z kobiet zdążyła na szczęście odskoczyć. Autobus jechał wolno, ale nie zatrzymał się w ogóle na przystanku. Od razu przyjechały karetki i policja. Wszystko działo się bardzo szybko – opowiada Bożena Szypuła z baru rybnego Krab, który mieści się kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku.
– Żadnego pisku opon, było słychać tylko zgrzyt metalu, jak autobus kasował wiatę i barierkę, dopiero wtedy się zatrzymał. Starsza pani, która została ranna, siedząc na schodach autobusu bardzo krzyczała – relacjonuje z przejęciem Marianna Suchodolska, która również widziała tragedię.
Świadkowie twierdzą, że mężczyzna, który w wyniku wypadku zginął, jeszcze kilka chwil po zdarzeniu dawał oznaki życia – Ten człowiek, który leżał pod kołami jeszcze ruszał ręką, jakby wzywał pomoc, ale po chwili ręka już mu opadła – opisywali świadkowie.
>Zobacz zdjęcia z miejsca wypadku.
Niestety mężczyzny w wieku około 50 lat nie udało się uratować. Większa część jego ciała znalazła się pod kołami ważącego kilkanaście ton autobusu.
– Autobus bardzo długo jechał, skasował wiatę, barierkę i dopiero się zatrzymał. Na szczęście o tej porze na przystanku nie było dużo osób, może cztery lub pięć – dodaje Marianna Suchodolska. Ciało mężczyzny udało się wyciągnąć spod pojazdu dopiero kilka godzin po całym zdarzeniu, gdy specjalistyczny dźwig przesunął wóz MPK.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne już w czwartek wyraziło ubolewanie z powodu tragedii.
– Pragniemy wyrazić żal i ubolewanie z powodu wypadku, do którego doszło dziś przy pl. Jana Pawła II. Jesteśmy wstrząśnięci i głęboko poruszeni tym wydarzeniem. Niezwykle rzadko mamy do czynienia z tak tragicznymi w skutkach zdarzeniami. Pragniemy przekazać poszkodowanym życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, a rodzinie tragicznie zmarłej osoby - najszczersze kondolencje – przekazują przedstawiciele MPK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze