Wrocławskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt też odczuwa zbliżające się święta. W jaki sposób? - Ludzie robią porządki i przy okazji pozbywają się zwierząt - tłumaczy Zofia Białoszewska-Woźniak dyrektor schroniska.
Panuje opinia, że po świętach schroniska dla zwierząt przeżywają oblężenie. Najpierw rodzice obdarowują swoje dzieci zwierzaczkami, a te po pierwszym zachwycie szybko się nimi nudzą i prezent ląduje w ośrodku.
- To bardziej wymysł dziennikarzy - komentuje krótko Zofia Białoszewska-Woźniak dyrektor wrocławskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. - Zdarzają się takie przypadki, ale nie jest ich wiele. To sporadyczne sytuacje.
Nieco dalej Zofia Białoszewska- Woźniak dodaje: - Znacznie więcej zwierząt trafia do nas przed świętami. Ludzie robią porządki i przy okazji pozbywają się zwierząt. Stary pies "nie pasuje im do wystroju".
Takich przypadków co roku jest przynajmniej kilkanaście. Kiedy ludzie zaczynają robić przedświąteczne porządki, w schronisku spodziewają się, że prędzej, czy później, ktoś przyprowadzi niepotrzebnego zwierzaka. Przeważnie są to stare psy, których zapach, według ich właścicieli, psuje w domu świąteczny nastrój i atmosferę.
- Zwierzę pod choinkę, to nie jest zły pomysł. Musi być jednak przemyślany. Trzeba zdawać sobie sprawę, że takie zwierzę bierze się nie na tydzień, czy miesiąc, ale nawet na kilkanaście lat - kończy dyrektor wrocławskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze